Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Adam Pietruszko - The Anatomy Of Nuclear War

Czy zastawialiście się kiedyś skąd się wzięło zło w człowieku? Jest takie pojęcie – lęk pierwotny. Oznacza ono, że człowiek od swego zarania jest poddany temu czemuś,  co jest uczuciem. Uczuciem, które ma swoje następstwa. Jeśli ktoś nie czuje się bezpiecznie, to robi wszystko aby je sobie zapewnić. Próbuje więc przejmować kontrolę nad wszystkim co mu zagraża, rodzi się podejrzliwość wobec drugiego. Człowiek nie może panować nad siłami natury bo jeszcze nie odkrył prawdy i nie ma pewności co do tego co chciałby ogarnąć. Ale może próbować kontrolować innych, jeśli zdobędzie władzę nad nimi, od razu czuje się lepiej.W znanym nam Generatorze pojawiła się dość intrygująca pozycja The Anatomy Of Nuclear War.

Adam Pietruszko - The Anatomy Of Nuclear War
Debiutujący Adam Pietruszko przywołuje troszkę zakurzony, choć aktualny termin - wojna nuklearna. Termin ten jak i podobne, np. zimna wojna,   kojarzą  się z początkiem lat osiemdziesiątych. Utwór otwierający przypomina nam ten czas poprzez bardzo klasyczny w rozumieniu muzyki poważnej, luźny temat improwizowany, leciutko jazzujący. Nagle wracamy do czasów bliższych, Bush powtarza w kółko o zagrożeniu terroryzmem, niekontrolowana broń atomowa, jednak dość łagodna harmonia wskazuje na groteskowość tej manipulacji, w którą jeszcze dzisiaj wielu ludzi wierzy. Bardzo surowo, formalnie i strukturalnie potraktowany rytm, podgrzewa atmosferę. DEFCON 1 to już nie żarty, coś wisi w powietrzu i my wiemy co. Ale sprawa nie jest taka prosta jak w latach 80-tych,  wtedy sytuacja była czytelna i sowieci prezentowali znany nam sposób myślenia i działania. O ile wtedy chodziło o systemy polityczne, to dzisiaj mamy wojnę o zasoby. Sytuacja sięga zenitu, rakiety wystrzelono. Nie wiemy kto i gdzie, ale lecą, powagę sytuacji podkreśla kapitalna sekwencja orkiestrowa, która zamienia się w zwykłą grę komputerową a to za sprawą banalnego rytmu i dość prostej melodyjki. Adam puszcza nam oczko, albo wskazuje jakie to łatwe – nacisnąć joystick. Zwłaszcza, że orkiestra wraca przypominając o wadze wydarzenia. Skutki są przerażające, znakomicie zilustrowane muzycznie, twórca w eksperymentach sonorystycznych okazuje się być mistrzem. A więc  pył nie opadł i napięcie trwa, bo nie widzimy wszystkich skutków. Zatrucie promieniowaniem zaczyna działać a artysta nie daje żadnej nadziei w trylogii Nuclear Winter. To musicie usłyszeć sami. Mówi się, że karaluchy są w stanie przeżyć taką katastrofę, Adamie, nawet one mają problemy, cytuję – za ekologia.pl .”Okazuje się jednak, że w ostatnich czasach ród karaluchów ma się coraz gorzej, w dodatku nie wiadomo dlaczego. Faktem jest że niektóre gatunki karaluchów związanych z człowiekiem stały się na tyle rzadkie w (Nomen omen;)Rosji – że cześć naukowców postuluje włączenie ich na listę zwierząt chronionych. Do tej pory nie wiadomo co odpowiada za masowe znikanie karaluchów z domów ale niepokoi to ekologów – jak mówią to poważne zaburzenie równowagi ekologicznej. O ile wkrótce zaczną znikać szczury, możemy być pewni, że następni w kolejności będą ludzie.”
Przekaz czysty i czytelny  - nie ma żadnej wątpliwości. Muzyka programowa, ilustracyjna. Bardzo prosto i wymownie zaaranżowana, świetna i czytelna realizacja, ciekawe niuanse. Muzyka elektroniczna z lekkimi odniesieniami do elektroakustyki. Dosłowna, wręcz kliniczna precyzja i ścisłe zintegrowanie muzyki z treścią, brak ukrytych znaczeń,  może być odebrane jako archaiczne. Dużo tu odniesień do lat 80-tych
- w kolorach. Z drugiej strony wyborne granie ciszą i świetne wyczucie czasu. Anatomia czegoś uczy, chcesz się przekonać? Zejdź do „kostnicy” z Adamem Pietruszko, może Ci się nie spodobać albo wyjdziesz z nowymi doświadczeniami.
Sample do odsłuchu 
www.myspace.com/pietruszko
link do downloadu www.cdbaby.com/cd/AdamPietruszko