Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Bernd Kirstenmacher - Beyond The Deep

Beyond The Deep to wezwanie Bernd’a Kistenmacher’a do ludzkości. Jeśli człowiek będzie w dalszym ciagu ignorował prawa natury, to odpowie ona w bardzo niemiły sposób. Dramatyczne? Niepokojące? Tak. Tak jak muzyczna struktura 17 albumu tego niemieckiego muzyka. Orkiestrowe brzmienia przywołujące zapomniane już dzieła Vangelisa. Wciskamy play, OVERTURE - otwarcie albumu stawia nas przy burcie niewielkiego galeonu, fale łagodnie uderzają o łódź, mewy krzyczą coś do siebie a głos ich ginie w otchłani oceanu. To galeon konkwistadorów hiszpańskich, załoga obserwuje niewidziany nigdy kontrast między ziemią a wodą. To Nowy Świat. Frazy syntezatora doskonale ilustrują ten nastrój. Niewolnicy w takt bębna zmuszają stare łodzie do ruchu. Wspaniały syntezator podparty symfonicznym rytmem wzmaga ich wysiłek. Podobieństwo uderzające, oddany bardzo wrażliwie klimat na pokładzie, wahanie między nadzieją a zwątpieniem, szkorbutem a myślami o zwycięskich strzałach przyszłych najeźdzców.

Bernd Kirstenmacher - Beyond The Deep 

Świat i morze. Nierozłącznie związane, Kistenmacher z całą złożonością przekazuje nam prawdę o tej zależności, bardzo wiernie. Piękny chorus płynący z siłą strumienia stanowi uwerturę, która łagodnieje podnosząc dramaturgię. Ale dźwięk płynie dalej, rytmicznie i melodyjnie, jak marsz zdobywców idących po powierzchni morza. Iskrzące i musujące morskie arpeggia opływające mellotron, pokazują jakże wrażliwy jest to artysta. Muzyk tka orkiestrowe tła, przypominające Vangelisa czy Johna Williamsa ale ubranych w swoisty pióropusz. TSUNAMI - Krzyk rybitw na wzburzonym morzu, uderzenia wiatru stanowią intro dla przedstawienia obrazu przerażającej kipieli. Głosy syren mieszają się z dziwną plazmą przelewającą się po powierzchni z niezwykłą równowagą .Delikatny synth flirtuje z fortepianem tworząc swoisty nostalgiczny rybacki romans. Tam gdzie melodia gubi się w nieskończoności w gwałtownym porywie wiatru, otacza ją słodki mellotron. Instrument opanowywuje chaotyczne struktury i gna zabierając ze sobą ciężkie piano, tańczą z zapałem w gęstych mgłach mello. Kształtuje się potężne tsunami, które zmiecie po drodze wszystko co napotka na drodze. Muzyka żywa, Kirstenmacher czuje się w tej oceanicznej opowieści wyśmienicie, gdzie progresje dźwiękowych struktur kryją się w wyobraźni artysty. Po burzy przychodzi spokój. W CLAYOQOUT SOUND gitara akustyczna, flet, wyśpiewuje folkowo progresywne melodie. Z czasem muzyk dodaje piękne nawarstwiające się symfoniczne arpeggia, okrywające promieniujący, migotliwy motyw . Melancholia. LOST CITY to kolejny wspaniały utwór, gdzie rytm i harmonie zgodnie wirują, wszystko rozpoczyna intro płynące przez wietnamski canton. Połączony Fletnia Pana, mellotron, jedwabne arpeggia. Wątek łączący niebo i ziemię w hybrydowej harmonii kosmosu. Pojawia się delikatny rytm, smyczki i bębny, kojarzące się z Goeff’em Downes’em. Lost city rozdarty między łagodnymi melodiami, dramatyczną gęstą orkiestracją opanowywującą cały ten niezwykły utwór, wszystko wraca jednak do spokojnego finału. Pozycja warta zakupu. IN THE BLACK SMOKERS BAR odróżnia się nieco od reszty, czarując nas nocnym jazzującym basem i erotycznymi syntezatorami, kto pamięta rumbę Jarre’a. WHO WILL SAVE THE WORLD? Miękkie skrzypce podparte smyczkami, piękny flet w mglistej mistycznej aurze. Magnetyczne głosy towarzyszą temu kruchemu tremolo, symfoniczny marsz, kosmiczny klavikord. Inny bardzo ujmujący kawałek z pięknym refrenem, który drapie i łaskocze ucho w bogatych orkiestracjach. BEYOND THE DEEP to mały muzyczny klejnot. Dość niekonwencjonalne dzieło EM. Bernd Kirstenmacher jest bardziej symfoniczny, sekwencje, kosmos, eteryczne klimaty wycofane. Klasyczne elektroniczne dzieło dorównujące Vangelisowi ale czy da się porównywać 1492 czy Alexander? Nie! Bernd idzie dużo dalej, poprzez eksploracje swojego muzycznego wyposażenia. Jest bardzo kreatywny, stawia go to w tej chwili w czołówce wielkich kompozytorów. Wiem, że to może być szokujące ale kompozytor przeskoczył swego mentora, Klausa Schulze, jest dużo odważniejszy i bardziej otwarty nawet od milczącego dzisiaj Vangelisa ;)
Piękne dzieło!! Z przepiękną muzyką ale wychodzące daleko poza konwencje szkoły berlińskiej.
Autor - Sylvain Lupari (Phaedream on Guts Of Darkness)

Utwory z innych płyt



http://bernd-kistenmacher.blogspot.com/2010/05/beyond-deep.html
Fragmenty płyty Beyond The Deep