Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Propeller Island - Hermeneutic Music

Propeller Island - pod tym pseudonimem tworzył niemiecki artysta Lars Troschen (rzeźbiarz i kompozytor). Propeller Island to także angielski tytuł (fr. "L’Île à hélice" - wyd. 1895) powieści Juliusza Verne'a z cyklu "Niezwykłe podróże"
Nabycie płyty z zapisem twórczości nieznanych (lub mało znanych) artystów wiąże się zawsze z pewnym ryzykiem. Czy przypadkiem taki zakup nie okaże się chybiony? Tytuł wydawnictwa może wydawać się w takich przypadkach pewną wskazówką, ale odrobina niepewności zawsze pozostanie. Ten mały dylemat towarzyszył mi przy "Hermeneutic Music". Zostałem mile zaskoczony tym co popłynęło z głośników.

Propeller Island - Hermeneutic Music

 
Starsi słuchacze pamiętają zapewne nurt w muzyce elektronicznej zwany awangardą, ewentualnie muzyką industrialną (która, w trochę innej formie, zyskuje na popularności ostatnimi laty). Nastrój zgromadzonych na płytce kompozycji oscyluje gdzieś pomiędzy wymienionymi nurtami (np. "Perfect awakening with silence") z pokaźną domieszką ambientu (np. "Thundernight"). Całość tworzy iście "diabelską" mieszankę, która może mieć niemały wpływ na psychikę potencjalnego słuchacza (szczególnie w porze nocnej). Zależnie od panujących warunków i samopoczucia odbiorcy, podczas każdego spotkania z krążkiem, różnie można odebrać dźwięki docierające do uszu. Wrażenia jakie niosą ze sobą są diametralnie różne. Na tyle, że odbiór twórczości Larsa Troschena staje się bardzo indywidualny, zależny od słuchającego. Bywało, że już po pierwszym utworze zdegustowany zdejmowałem z głowy słuchawki. Bywało, że zdarzały mi się... małe drzemki (ostatni utwór zawsze skutecznie wybudzał, chyba dlatego, że to... dźwięk dzwoniącego telefonu, który zostaje w pewnym momencie brutalnie uciszony).
Muzyka artysty nie jest łatwa w odbiorze, szczególnie dla słuchaczy "nie przyzwyczajonych" do dźwiękowych eksperymentów. Biorąc pod uwagę odwołania autora do prozy Juliusza Verne'a zamieszczone na wkładce (w szczególności do "20 tys. mil podmorskiej żeglugi"), otrzymujemy obraz muzyki tajemniczej, mrocznej, miejscami agresywnej i denerwującej, odosobnionej, wręcz hermetycznej, ale też niezwykle interesującej (choć na pewno nie dla wszystkich).
Autor - CeZary