Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Claude Larson - Dynamic Meditations vol.1, 2

Klaus Netzle to niezbyt dobrze znana i trochę tajemnicza postać na scenie elektronicznej. Jeszcze aby było Go łatwiej znaleźć, używa kilku aliasów; Carlos Futura, Claude Larson, Delle Haensch, Gyan Nishabda, Manuel Landy,  VD-People. To muzyk starszego pokolenia ur.1926. Początkowo producent muzyczny, aczkolwiek odebrał gruntowne wykształcenie muzyczne(teoria kompozycji i śpiewu). Tak więc angażował się też muzycznie, miał spore sukcesy jako kompozytor muzyki do filmów turystyczno-dokumentalnych, zdobył Złoty Medal w Cannes dwukrotnie. To człowiek związany głównie z firmą Sonoton i Selected Sound, które zajmowały się produkcją dźwięków na cele użytkowe (film, TV, reklama, dokument, krótkie formy itp.)

Claude Larson - Dynamic Meditations vol.1, 2




Ale kompozytor to wybitny i wkrótce okazuje się, po spotkaniu z pierwszym instrumentem elektronicznym, bardzo wszechstronny człowiek. Specjalnie się jednak nie śpieszy, zbiera dokładne informacje techniczne, dokształca się i podejmuje pierwsze eksperymenty nad cyfrowym sterowaniem instrumentów dla firmy Roland. Zakłada swoje laboratorium muzyczne – elmulab. W 1979 już jest na tyle uznanym specjalistą, że Fairlight powierza mu dystrybucję na Europę. A był to bardzo ważny moment bo Fairlight pozwalał na próbkowanie dowolnego dźwięku z rozłożeniem na całą klawiaturę, wtedy szok. Klaus już dużo pogrywa dla filmu, dokumentów i reklamy. Jego właściwa kariera muzyka elektronicznego rozpoczyna się w 1978 roku. O ile jego twórczość to łagodne, krótkie analogowe, bardzo profesjonalnie zrealizowane utwory, to wydany jako dwuczęściowy cykl Dynamic Meditations, przynosi utwory dłuższe, rozbudowane. Elements opisuje cztery żywioły; ziemia, woda, ogień, powietrze a Materials – metal, drewno i szkło. Ziemia jeszcze niczego nie zdradza ale pozostałe utwory to wyśmienity kawał muzyki, wspaniałe analogowe brzmienia, świetnie melodie i klimat. O ile pierwsza część kojarzy mi się z życiem, to druga już ze śmiercią. Ale nie ma to odzwierciedlenia w muzyce. Kiedyś dla rozrywki przeglądałem ofertę domów pogrzebowych, szczególnie interesowały mnie urny i traf chce, że właściwie wszystkie były zrobione z metalu, drewna albo szkła.;)) Ale wróćmy do muzyki, słychać, że lata doświadczeń nie poszły na marne, gdybyż ten muzyk był odpowiednio promowany, to z powodzeniem mógłby konkurować z popularnym postaciami ówczesnej sceny elektronicznej. Jest bowiem od nich dojrzalszy o całe pokolenie, niezwykle precyzyjny. Był już wtedy przecież uważany za prekursora współczesnych konwencjonalnych technik pobierania próbek, to świetny przykład na to w jaką stronę mogła ta muzyka iść, niczego innym nie ujmując. Polecam Dynamic Meditations.