Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Mike Oldfield - The Songs of Distant Earth

Tak naprawdę The Songs of Distant Earth to swoista kolaboracja z legandarną postacią świata SF Arthurem C. Clarke. Oldfield zauroczony jego książką z 1957 roku pod tym tytułem chciał stworzyć opartą na niej muzyczną wizję. Pojechał do pisarza i podarował mu Tubular Bells II. Clarke zachwycony tą muzyką uznał że może dać wolną rękę Oldfieldowi w interpretacji tekstu i nie wtrącał się w proces twórczy muzyka. Oldfield wykorzystał carte blanche potraktował książkę luźno, jako bazę do swych wizji. Stąd zupełnie odmienny, nielinearny ciąg muzycznej narracji niż w np. War Of The Worlds Jeff’a Wayne’a. 

Mike Oldfield - The Songs of Distant Earth

Oldfield układa ją w luźno dobrane tematy, wynikające z doznań wyniesionych z lektury książki a nie będących jej streszczeniem. A te zostały dodatkowo rozwinięte o kwestie wizualne. Krążek jest innowacyjny gdyż płytę wydano w technologii CD-ROM i zawiera idee Oldfielda przeniesione na ekran w specjalnej technologii graficznej, prezentującej rendederowaną podróż po mieście przyszłości olbrzymim statkiem kosmicznym. Warto dodać, że video klip do Let There Be Light reżyserował Howard Greenhalgh znany z niesamowitej techniki montażu zdjęć filmowych z grafikami komputerowymi. Niestety graficzne impresje dostępne jest tylko dla posiadaczy MAC-ów. Oba projekty, graficzny i muzyczny były tworzone jednocześnie pod nadzorem Oldfielda, który uważał że uzyskał brzmienia w najbardziej wizualnym wymiarze w dotychczasowej twórczości. Oldfield przyznawał ze jest fanem komputerów i gier na PC, stad na krążku znalazła się też nieskomplikowana gra.
Oldfield odrzucił tradycyjne dal siebie klimaty czym zaskoczył przyzwyczajonych do kombinacji folka i art rocka fanów. Duży nacisk położył głównie na atmosferę wytworzoną keyboardami i zaśpiewami charakterystycznymi dla ...new age! Ten melanż miał na celu wydobycie nastroju jaki powinien towarzyszyć skojarzeniom z tematyką SF, która nie powinna brzmieć zbyt ziemsko. Stapia więc elementy muzyczne z całego świata ze swymi własnymi idiomatycznymi brzmieniami i stylami. Album koncepcyjny jest u Oldfielda nowością: sam twierdził że np.Tubular Bells" jest tylko samokontynuującą się muzyczną suitą a nie albumem z konceptem. Forma miała służyć stworzeniu eposu o micie połączenia natury, technologii, nauki w jedność.
W aranżacjach i stylu nacisk położono na dźwięki i syntetyczne sample połączone płynnie z plemiennymi śpiewami i muzyką dance . Nuży jednak podstawowy mankament tej muzyki, liczne wariacje tych samych tematów, czyli autocytowanie (Choćby Let There Be Light powtarzany w Oceanii czy Ascension). Każdy utwór jest doskonały technicznie. Zarzut też to bardzo stereotypowa odmiana new age z syntetycznie brzmiącą sekcją rytmiczną. Najciekawsze są solówki gitarowe, partie syntezatorowe i muzyka world przefiltrowana przez elektronikę w stylu Enigmy ( wiele w tej płycie mocno zbliżonych do Cretu utworów np. Hibernaculum) . Zwraca moją uwagę także bardzo bogata paleta sampli, którą można by obdarzyć jeszcze kilka płyt. Utwory są łatwe w odbiorze i bardzo melodyjne. Relaksacyjna jakość tej płyty sprawia słuchaczowi dużą przyjemność. Biorąc pod uwagę konotacje z New Age wydaje się być bardziej intensywna, dynamiczna i różnorodna niż typowe NA . Zamiast gitary, która gdy się pojawia jest bardzo subtelna, mamy przewagę wokalnych harmonii a keyboardy generalnie używane są do prowadzenia podkładów niż jako instrumenty wiodące.
Moje ulubione kawałki to Let there be light gdzie Oldfield miesza swój standard brzmienia gitary z unikalnym obrazowaniem widoku kosmosu. Czytelna, piękna w swej prostocie solówka otoczona ciekawą aranżacją złożoną z sampli głosów i delikatnej syntezatorowej poświaty. Mocne oparcie uzyskuje w rytmie wybijanym na instrumentach perkusyjnych. Melodia wsparta zostaje przez zmieniające się głosy – wysoki męski, chór i niewinny dziecięcy . Wyjaśnia się też pochodzenie tytułu. Słychać wpleciony głos Billa Andersa czytającego na pokładzie Apollo 8 z księgi Genesis „i bóg rzekł niech się stanie światłość” ... Banalnymi środkami Oldfield uzyskuje niebanalny klimat. Supernova wytraca prędkość poprzedniego utworu oddając się pięknym spowolnionym pasażom, ciekawe potraktowanie smyczków, przy końcu nabiera mocy, pojawiają się generowane elektronicznie piękne zaśpiewy by w eksplodować w Magellanie niczym ...supernova. Syntezatory najwięcej zaś do pokazania mają według mnie w zjawiskowej melodii The Shining Ones, kruchej i subtelnej kompozycji.(8.25/10)
All tracks Written, Produced and Engineered by Mike Oldfield
Assistant Engineers: Gregg Jackman, Steve MacMillan, Tom Newman
Technical Engineer: Richard Barrie
Additional Programming: Eric Cadieux
Additional Rhytmn Loops: Mark Rutherford, Sugar 'J'
Pandit Dinesh - Tablas
Molly Oldfield – Keyboards
Cori Josias, vocals
Ella Harper, vocals;
David Nickless, vocals
Roame, vocals
Members of Verulam Consort, vocals;
Tallis Scholars, vocals
Extracts from:
Bill Anders quoting from The Book Of Genesis aboard Apollo 8, whilst orbiting the Moon, christmas 1968, with fellow astronauts James Lovell and Frank Borman.
Saami chant - (Ofelas-theme) composed and performed by Nils-Aslak Valkeapaa, for Ofelas (Pathfinder) Film.
Mike Joseph - Self hypnosis tape
Vahine Taihara - Tubuai Choir
1.In The Beginning 1:24
2. Let There Be Light 4:52
3. Supernova 3:29
4. Magellan 4:41
5. First Landing 1:16
6. Oceania 3:27
7. Only Time Will Tell 4:19
8. Prayer For The Earth 2:10
9. Lament For Atlantis 2:44
10. The Chamber 1:49
11. Hibernaculum 3:32
12. Tubular World 3:23
13. The Shining Ones 2:59
14. Crystal Clear 5:42
15. The Sunken Forest 2:39
16. Ascension 5:48
17. A New Beginning 1:33
 
Autor - Spawngamer