Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Bernard Xolotl - Mexecho

Kolejny bardzo interesujący, już nieco zapomniany muzyk. Francuz - będę zwracał uwagę na innych muzyków z tego kraju, bo popularność JMJ jest bardzo myląca, jeśli chodzi o francuską współczesną muzykę instrumentalną. Bernard Xolotl, zafascynowany muzyką konkretną (Henry, Schaeffer) a także PF. W momencie gdy pierwsze syntezatory stają się osiągalne, natychmiast jedzie wraz z K.Schulze i Timothy Leary na festiwal do Szwajcarii.

Bernard Xolotl - Mexecho

Poświęca się muzyce, choć słowo poświęca nie bardzo pasuje do tej postaci. To obieżyświat, nie dbający o pieniądze i karierę. Studiuje też sztukę i filozofię. Mimo kontaktów ze znanymi muzykami ma wieczne problemy, a to z nabyciem odpowiedniego sprzętu a to miejscem do nagrywania. W końcu udaje się i muzyk wydaje pierwsze utwory. Od razu uderza niesamowita odmienność i wyjątkowość tych dźwięków. Jego twórczość, jak i sposób tworzenia przypomina malarstwo. Często otacza się muzykami grającymi na smyczkach, używa instrumentów analogowych, szczególnie Waldorf Wave PPG, jest jego ulubionym. Odżegnuje się od „programowania” muzyki w komputerze, te utwory to często kolaże ale o wyrazistej formie i harmonii. Mienią się barwami, są nostalgiczne i refleksyjne, podobnie jak jego grafiki. Próbuje także „przemycić” różne filozoficzne zagadnienia na grunt muzyczny. Szybko jednak się orientuje, że biznes muzyczny i handel sztuką nie leży w jego naturze. Zamyka się więc na długie lata w swoim muzyczno-malarskim atelier, nie dbając w ogóle o wydawanie czegokolwiek. Uznany za przedstawiciela kontrkultury, tworzy w tym czasie bardzo wiele. Ale trzeba czekać do 1991 roku, aby uchylił rąbka tajemnicy. Wydany przez Niemców - Mexecho, to przeuroczy, bardzo prosty formalnie album, pełen optymistycznej muzyki. W latach 90-tych Spalax wydaje reedycje jego wcześniejszych płyt. Pytany o związki malarstwa, muzyki, filozofii, odpowiada szczerze i prostolinijnie – są wartości uniwersalne jak miłość, duch, czas, z drugiej strony fizyczność - ciało, natura. Wszystko polega na znalezieniu swojej drogi równoważącej to wszystko w pełnej harmonii. Wszystkie religie, kultury o tym mówią, ludzie koncentrują się jednak na sprawach powierzchownych. Artysta twierdzi – dajcie mi czas i środki – to Wam o tym opowiem. Nie potrzebuję niczego, żadnych inspiracji, nie będę robił nic, tylko kreował. W początkach lat 80-tych artysta „przymuszony” do techniki (obsługa elektroniki), znalazł się u progu „Ery Syntezy”, syntezy między sztuką i techniką. To dawało nowe możliwości i olbrzymie nadzieje na nowe implikacje. Takie wtedy miał konstatacje dotyczące sztuki w ogóle. A jednak nic z tego nie wynikło, wzrost i postęp technologiczny we wszystkich dziedzinach związanych ze sztuką, doprowadził do „zamknięcia drogi prawdy”. Otwarcie na zalew bzdetnych i nikomu nie potrzebnych informacji. Człowiek owszem ma ułatwione życie i „łatwiej” tworzy, a może raczej produkuje sztukę. Pustka jest wszechogarniająca, więc musimy poczekać na kolejną próbę fuzji albo wyłączyć prąd. Interes i handel nie idzie w parze z metafizyką. Kiedyś mieliśmy centra kulturowe, teraz wszystko jest przemieszane. Japończycy sprzedają miliony samogrających instrumentów. Grają na nich Polacy i Indonezyjczycy. Grają wszystko, inspirują się wzajemnie. Czy coś z tego wyniknie? Bernard porównuje Ziemię do „sky body”, gdzie każda kultura reprezentuje inny organ tego „niebieskiego ciała”, z jego specyficzną funkcją i centrami energetycznymi. Ale muzyka jest na różne okazje, więc jest duża trudność w określeniu muzyki idealnej (kompletnej). Czy moglibyśmy usłyszeć tę Wielką Symfonię Świata? - wątpię, ta koncepcja nie ma przyłożenia do natury tworzenia muzyki ani do przejawów ludzkiej kreatywności w ogóle. Sacred Path – to droga do poszukiwania oświecenia i to ma sens. Skutki mają znaczenie ale narzędzia i powody już nie. Xolotl ma wydane około 5% swej zarejestrowanej już muzyki. Dlaczego tak jest – nie wie. To wytwórnie decydują co wypuścić a co nie, kierują się modą. Mam wiele muzycznych planów ale dzisiaj liczą się tylko pieniądze…
Na podst - Bio  http://www.bernardxolotl.com/




These are twenty “new” MP3 Links in the Discography, here: