Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popol Vuh - Aguirre 1976

Zespół Popol Vuh został założony jeszcze pod  koniec lat 60-tych przez Floriana Fricke. Jest uznawany za jednego z pionierów rocka w Niemczech. Zadebiutował  w 1971r. płytą Affenstunde. Początkowo Florian Fricke zamierzał realizować swój muzyczny (i nie tylko) przekaz za pośrednictwem bardziej technicznego instrumentarium. Pierwsza płyta Popol Vuh była tego dobitnym wyrazem. Jednakże szybko z tego zrezygnował. Instrumenty elektroniczne, brzmiące sztucznie i nienaturalnie, zostały zastąpione przez żywe, pełne wdzięku i polotu. Był to więc krok w dobrym kierunku. 


Popol Vuh - Aguirre



Muzyka Popol Vuh chyba najbardziej kojarzona jest z nurtem New Age. Jej łagodne, naturalne brzmienie, stanowi świetny podkład do kontemplacji piękna przyrody, a nawet medytacji. Łączy w sobie pierwiastki folkowe ale również pełno jest w niej religijnego uniesienia. Pomimo, iż na niektórych płytach materiał zbliżony jest bardziej do stylistyki rockowej, słychać bardzo dobrze charakterystyczny styl, jaki Florian Fricke wypracował sobie na przestrzeni lat 70-tych. Na kolejnych płytach towarzyszyli mu różni przyjaciele-muzycy. Jego stalym partnerem, zarazem gitarzystą i perkusistą, był Daniel Fichelscher. Często również muzyce Popol Vuh towarzyszył żenski wokal Renate Knaup (ex Amon Duul II) oraz Djong Yun. Popol Vuh zasłynęło również (a może przede wszystkim) na polu muzyki filmowej. W związku z przyjaźnią Floriana Fricke i słynnego, niemieckiego reżysera, Wernera Herzoga, ten drugi często korzystał z talentu przyjaciela angażując go do tworzenia muzyki do swoich filmów. Tak powstały płyty z muzyką do filmów "Fitzcaraldo", "Cobra Verde", "Das Herz Auf Der Glass", "Nosferatu" i oczywiście "Aguirre".
Istnieją przynajmniej dwa różne wydawnictwa płyty Aguirre. Na pierwszej, wydanej w 1976r. przez Ohr Music, załączono dodatkowo oba długie utwory wypełniające płytę studyjną Popol Vuh pt. In Dem Gärten Pharaos . Znalazła się na niej także, jako bonus-track, sentymentalna suita Spirit Of Peace, w całości zagrana przez Floriana na fortepianie, w trzech odsłonach. W związku z powyższym, oryginalnej muzyki do filmu Agirra, było tam zaiste niezbyt wiele. Jednakże na drugim wydawnictwie z 1999 roku (ZYX Music) pojawiły się dodatkowe utwory, zastępujące materiał z płyty W Ogrodzie Faraona .
    Płyta rozpoczyna się tematem 'tytułowym', pięknym, onirycznym, podniosłym i pełnym metafizycznego niepokoju. Ta muzyka jest motywem przewodnim podróży hiszpańskiego konkwistadora wraz ze świtą w dół nieodganionej rzeki południowo amerykańskiego kraju, w poszukiwaniu osławionego Eldorado. To zarazem podróż w podświadomość głównego bohatera. Jego kreacja, oddana przez jednego z najbardziej charyzmatycznych aktorów w historii kinematografii, Klausa Kinsky, zapiera dech w piersiach. Tylko szaleniec mógł zagrać szaleńca. Kolejny utwór na płycie, zatytułowany Morgengruss II, to krótki temat rockowy, z przepięknymi gitarami, którego autorem jest Fichelscher. Następnie słyszymy kolejną część utworu tytułowego, który tym razem naturalnie przechodzi w gitarowy temat, bardzo charakterystyczny dla stylu Popol Vuh. Agnus Dei to również krótki fragment, wzbogacony delikatnymi partiami fletu (na początku) i szybko rozwijający się do pełno brzmiącego, podniosłego songu. I znowu słyszymy wspaniałe 'dialogi' gitarowe, które zdają się być niekończącą improwizacją. Utwór Vergegenwartigung zapisany został jako jeden track na cd, ale tak naprawdę to trzy różne utwory, które nawet nie są połączone w całość. Pierwszy z nich rozpoczynają miękkie dźwięki fortepianu i gitar akustycznych. Szybko nabiera miarowego tempa, podkreślanego jedynie tamburynem, na tle którego żeński wokal zapytuje 'gdzie jesteś?'. Wspaniały temat muzyczny nabiera rozmachu, jednocześnie nie dając upustu energii zawartej w tej muzyce. I znowu te gitary... Następnie mamy krótki fragment, utrzymany w podobnym tempie i stylistyce, z jak zwykle urzekającą grą gitar, tamburynem i instrumentem charakterystycznym dla muzyki orienatnej w tle (sitarem?). Kolejny utwór to bez wątpienia arcydzieło spod znaku Popol Vuh. Urzekająca, smutna melodia, grana przez głęboko brzmiące gitary akustyczne, wolny rytm podkreślany stonowaną perkusją i 'wybuchami' czyneli - prawdziwe piękno.
Całość zamyka suita Spirit Of Peace, traktowana jako bonus track również na tej wersji płyty Aguirre. Niezwykle smutne, melancholijne, grane jakby od niechcenia przez Floriana Fricke, fortepianowe dźwięki, wolno dryfują do samego końca...

ocena: 7/10
Autor - Psychonauta

Gomah