Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Delerium - Spheres

Delerium to duet, który tworzą Bill Leeb i Rhys Fulber. Panowie ci w pierwszej połowie lat 90-tych prowadzili bardzo płodną działalność muzyczną. Znani przede wszystkim z nazwy Front Line Assembly (pod nią proponowali raczej agresywną elektronikę) tworzyli także  'na boku' m. in. jako Delerium. Dodajmy, że zupełnie odmienną muzykę. Pierwsze płyty (Stone Tower Spiritual Archives) spowijała mroczna  aura tajemniczości i grozy. Stopniowo budowane nastroje potęgowały to odczucie. Jednak na płycie Spheres odeszli w rejony bardziej transowo-kosmicznych brzmień.


Delerium  - Spheres



Album wypełnia sześć kompozycji, z czego trzy trwają ponad dziesięć minut. Otwierający płytę Monolith, jak sama nazwa wskazuje nawiązuje do kultowego obrazu S. Kubricka "2001: Odyseja Kosmiczna" (wykorzystano w nim sample z filmu). Trzeba przyznać, że to najmniej ciekawy fragment tej płyty, ale za to później jest już tylko lepiej. Długi Transmitter swym transowym rytmem powoli wprowadza w klimat mrocznej podróży przez zimne pustkowia kosmosu, jaki będzie nam towarzyszył już do samego jej końca. Utwór (moim zdaniem niepotrzebnie) poprzedzielany jest samplami wyjętymi z płyty Vangelisa 1492 - Conquest Of Paradise. Wavelength zawiera w sobie utwór Requiem ze ścieżki dźwiękowej do 2001 okraszony odpowiednio mrocznymi brzmieniami. Efekt jest oszałamiający. Rozpoczyna się zupełnie ambientowo, po to aby po ok. 5 min. z tego ciemnego tła powoli wyłonił się rytm. Najpierw niejednostajny, potem coraz bardziej równomierny, aż staje się obsesyjno hipnotyczny. Po tej wyczerpującej podróży pora na chwilę odpoczynku. Colony znów wykorzystuje sample z płyty Vangelisa (głównie na początku), po czym przechodzi do transowego rytmu, wzbogaconego umiejętnie wykorzystanymi efektami. To tylko przygotowanie do najmroczniejszego fragmentu tej płyty, Dark Matter. Mroczna Materia pozbawiona jest zupełnie rytmu, to typowo ambientowy utwór o bardzo przestrzennym, potężnym brzmieniu. Prawdziwy rodzynek. Ostatni, najkrótszy na płycie Cloud Barrier, nie ustępuje swojemu poprzednikowi pod względem atmosfery. Cała płyta, choć może nierówna, napewno dostarczy adeptom mrocznych podróży przez kosmos wielu wrażeń. Polecam. 
ocena: 6/10
Autor -Psychonauta

Gomah



monolithic from rustyjaw on Vimeo.