Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Eta Carinae - 3

Nie lubię terminu 'el-muzyka', choć czasami go stosuję (coraz rzadziej). Kojarzy mi się on z niezbyt ambitną muzyką instrumentalną.Termin 'el-muzyka' został wymyślony dla niejakiego "oddzielenia" od terminu 'muzyka elektroniczna' szczególnie nadużywanego przez polskie media. Wystarczy, że jakiś artysta (często pseudoartysta) użyje elektronicznego instrumentu klawiszowego, a słychać "ochy" i "achy" jakie to ciekawe, to wplatanie do kompozycji elementów muzyki elektronicznej. Mimo to pozostanę przy nazewnictwie 'muzyka elektroniczna', może trochę zbyt szerokim (dzięki wspomnianym mediom), ale za to oddającym właściwie to, co nieudolnie spróbuję opisać poniżej. Eta Carinae to przedsięwzięcie-projekt, za którym kryje się Grzegorz Bojanek. 


Eta Carinae - 3

Kiedy muzyka elektroniczna (i instrumenty) rozwijała się, często używano terminu 'rock elektroniczny'. Czasami usłyszało się o 'awangardzie' lub 'ambiencie'. Teraz w dobie mieszania nazewnictwa poszczególnych gatunków muzycznych, termin 'muzyka elektroniczna' pasuje niemal idealnie do twórczości Eta Carinae. Od samego początku płytki umiejętnie budowany jest mroczny klimat, czasami łagodzony nieco lżejszym brzmieniem ("That number will rise") rodem z 'nowej elektroniki' (ale bez przesady). Nie napotkamy na krążku jakiś zaskakujących eksperymentów dźwiękowych (przynajmniej moje "zwichrowane" ucho takich nie wyłapało). Jednakże mogą one (np. w utworze "Pad") być niemile odebrane przez nieprzygotowanego słuchacza. Kolejne kompozycje mile zaskakują swoją fakturą, miejscami lekko kakofonicznymi brzmieniami i klimatem. Podczas słuchania niespodziewanie przychodzi na myśl niecodzienna twórczość zespołu Future Sound of London (utwór "Kö"), ale w wydaniu nieco mniej agresywnym. Nie jest to jednak moim zdaniem żadne naśladownictwo. Myślę nawet, że nie jest to żadna inspiracja. Wyszło niejako przypadkiem (próba budowania zamierzonych nastrojów często kończy się zbliżonym efektem). Po dokładniejszym zapoznaniu się z muzyką jaką prezentuje Grzegorz Bojanek śmiało umieściłbym prezentowane kompozycje gdzieś pomiędzy ambientem a muzyką eksperymentalną. Ogólnie krążek godny jest polecenia, szczególnie dla słuchaczy otwartych na nowości, nowe brzmienia (nie mające nic wspólnego z tak usilnie wciskaną do muzyki elektronicznej twórczością techno, hip-hop itp.) i eksperymenty dźwiękowe. Miłośnicy ambientu też nie powinni być rozczarowani. Reedycja wzbogacona została o trzy utwory. Dwa z nich to re-mixy wykonane przez Jarosława Grzesicę. Są one przedzielone koncertową wersją "That number will rise".
Autor - CezAry


eta carinae:: all tracks composed by Grzegorz Bojanek
Remixes by SEED Project (Jarek Grzesica)
live guitar: Michał Kolasiński
www.etaLABEL.com
cover photos by Ben & Greg
special thanx:: Jarek Grzesica
www.wef.pl
BIS Polskie Radio
for Anna & Ben
credits
released 16 March 2006

Inne płyty G. Bojanka - tutaj