Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Vangelis - Alexander

W świecie forum zdominowanego przez germanofilów (ja pamiętam tylko Schneller, Schneller -Hande Hoch - Du Polnische Schweine!- Achtung Banditen, z klasycznych dobranocek Kapitan Kloss i Pancerni..), znalazlem malutką przystań dla biednego Vangeliska. Osty mają to do siebie, że najczęściej trzeba oglądać film aby zrozumieć też pewne fragmenty muzyczne - jeśli się filmu nie oglądało, to wtedy należy uruchomić wyobraźnię...a ja nie oglądałem...


Vangelis - Alexander


Wprowadzenie nie pozostawia złudzeń - pompatyczna charakterystyczna dla Vangelisa fraza muzyczna rozbrzmiewa wypełniając nasze trzewia...( )  Młody Aleksander - pełen orkiestracji - niczym u hollywoodzkich tuzów typu Zimmer i Shore(przywołałem nie bez powodu) Tytani- tu mamy już bombastyczną nutę a'la 1492(jakoś ten album do mnie nie trafia) Bębny Guagameli - dalej rozmach i typowo militarystyczne skojarzenia - piękne wstawki wokalne na tle dzwięków kojarzących się z Wagnerem - no tak duże chłopaki lubią wojnę... smyczki wpowadzają pewien element nostalgii, ale instrumenty dęte są na pierwszym planie wraz z tytułowymi bębnami - nie ma wątpliwości Alex odkrywa swoje talenta...słychać też fragmenty jak żywo obrazujące glorię i chwałę dyktatora... i nagle subtelny z niewielką ilością instrumentarium - Pewien Ranek W Pelli-czyżby miało to zobrazować, że Alex nie był tylko wojownikiem, ale też wrażliwcem? 
Taniec Roksany - flet wprowadza w typowo orientalne rytmy - niezły transik takie samo nawiązanie do kultury arabskiej ma Ścieźka na Wschód (humorystycznie - Drang Nach Osten )- pełne nostalgii wprost łkające - czyli kojarzy się z Gladiatorem i Zimmerem - no tak Zimmer i Shore przywołani nieprzypadkowo -wszak od razu nasuwają się skojarzenia z dwoma innymi widowiskami zobrazowanymi przez świetną muzykę, czyli przywołanym Gladiatorem i trylogią Władca Pierścieni - muzyka Vangelisa, bardzo rozpoznawalna przez pewne charakterystyczne elementy pojawiające się w jego produkcjach, w tym o wykazuje wiele stycznych zwłaszcza z muzyką z filmu Ridleya Scotta - całość epoki starożytnej kojarzymy mniej więcej tak samo i mimo kikuset lat różnicy pomiędzy akcją obu filmów przypuszczałem, że będą muzycznie podobnie zobrazowane - i nie mylilem się... 
Ogrody Rozkoszy - wokaliza, harfa i po chwili znowu orient -pojawia się sithra i charakterystyczny rytm hinduistycznych uciech Woalka Roksany - oprócz orkiestracji pojawiają się wyraźnie klawisze - nastrojowy utwór z bogatymi ozdobnikami Taniec Bagoasa-cos jak taniec wojenny Siouxów czyli patos i andrenalina 
Szarża - to już zahacza o operę - chór i podniosły nastrój muzyki 
Przygotowanie - to już nie przelewki - chłopaki idą na wojnę.... 
Poprzez Góry - czuć mozół wspinaczki, wielość ludzi przechodzących pojedyńczo po ścieżkach górskich - znowu patos ale teraz taki bardzo bohaterski typu co my dla Alexa tego nie zrobimy?!- jadziem:) Pieśń - Jejku! toż to elfickie motywy z LOTR! Nieśmiertelność -przestrzenna muza siegająca niebios, ale z nutką dekadencji - czyli wszystko ginie ale zostaje pamięć... Sen Babilonu - no i mamy hit - choćby dla tego kawałka warto mieć tę płytę Wieczny Aleksander -muzyczny hołd dla dyktatora, znów patetyczne dźwięki jakby na pogrzeb Kim Ir Sena - tyś naszą gwiazdą przewodnią - żegnaj bohaterze... 
Czułe Wspomnienia- jak wyżej tyle że dużo dużo bardziej stonowane 
Ogólnie - bardzo ciekawa płyta!. Nie ma tu takiego utworu -wizytówki, jak na Rydwanach Ognia ale całość nie nuży i widać że samouk Vangelis dalej trzyma formę.

Autor - Spawngamer
Studio nagrań forum