Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Gert Emmens and Cadenced Haven - Life in Cosmic Higway

Dzięki  kompozycji  "Aureal empthy"  zostałem na dobre wprowadzony w cudowny świat muzyki Gerta Emmensa i Cadence Haven. Ten wyjątkowy utwór jest takim magicznym mostem między Europą a Azją . Gert Emmens, czarodziej muzyki elektronicznej z Holandii i  Cadenced Haven  -  artystka, pochodząca z dalekiego Bangladeszu -  frapująca, urocza el muzyka, która niczym balsam na uszy, łagodzi, uspokaja i jest ucieczką w lepszy i myślę piękniejszy świat.

Gert Emmens and Cadenced Haven  - Life in Cosmic Higway

"Call to maghna" - to iskrzący pastelowymi i ciepłymi barwami syntezatora kawałek Gerta, który płynie niczym samotny żaglowiec gdzieś daleko w morzu. Czuję powiew morskiego orzeźwiającego wiatru, który mnie relaksuje, romantyczne melodie przywołują w mojej wyobraźni taki właśnie obraz. Wiele na tym wydawnictwie klasycznych "emmensowych" brzmień, taką typową wizytówką muzyczną Emmensa jest mój ukochany kawałek "Illusiory reformation" - zadumane ambientowe pady, nostalgiczny początek i te cudowne jakże charakterystyczne miękkie ostinato sekwencera. Gert  pięknie  nawiązuje tu do  mało znanego albumu  z 2003 roku   "Obscure Movements In Twilight Shadows "  Kompozycja ta  wyróżnia się  motorycznym bitem perkusyjnym oraz namiętnymi solówkami syntezatora, które zatopione są w zadumanych ambientowych padach, wprowadzających mnie w stan przyjemnej, mentalnej lewitacji.
Utwór  "Incomprehesible walk"  frapuje dość złożoną strukturą partii perkusyjnych instrumentów, to taki muzyczny przedsmak tego co słyszę w kompozycji  "Reflective orbit", która wręcz zniewala rozmachem oraz bogactwem nagromadzonych , przyjemnych dla ucha  sekwencji, które są okraszone kąśliwymi perkusyjnymi kropami, to taki sonorystyczny muzyczny zgiełk, sporo tu przestrzeni i powietrza ale zarazem duszno......od nagromadzonych różnych elektronicznych brzmieniowych el ozdobników. Tu Gert, co mnie cieszy -  stara się odejść od tej przewidywalnej formy jego muzycznej tożsamości, wreszcie daje się ponieść swojej wyobraźni, choć za pierwszym przesłuchaniem, poczułem dziwną dezorientację. W kończącym ten album, stonowanym  "Vision of minds eye  - finale" można usłyszeć, zresztą tak jak w rozpoczynającym album  "Vision of minds eye overture" głos Cadenced Haven, to raczej wokaliza, która wprowadza orientalny nastrój tego czarownego kawałka.Ten uroczy klimat zaprasza nas na odlegle i malownicze tereny  jej ojczystego kraju czyli Bangladeszu.
Cały album "Life in cosmic higway", to uczta duchowa nie tylko dla fanów el muzyki, sądzę, że to taka relaksacyjna podróż po najpiękniejszych zakątkach naszej  planety. Dzięki duetowi Gert Emmens & Cadenced Haven.
Autor - Mariusz



Próbki na Groove