Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Ian Boddy - Box Of Secrets

Wirujące arabeski analogowych syntezatorów, połamane rytmy, gęste ziarniste tekstury, czynią ten jedenasty solo album, mistrza samplowania i syntezy Ian’a Boddy, najważniejszym do tej pory. Przewodnik dla słuchaczy  Box Of Secrets. W ciągu jedenastu solowych albumów Ian Boddy podnosił standarty i poziom swojej gry, kompozycji i produkcji. To lepsze niż bycie więźniem własnego sukcesu czy nieustannie schlebiać gustom fanów. Boddy jeszcze raz wybiera drogę wyzwań, to nieustanny poszukiwacz chodzący po trawersie stylów EM. Jakże inne światy obecne są na Continuum czy Oktane (jako ARC z Markiem Shreeve) i nie ma w tym nic dziwnego. 

Ian Boddy - Box Of Secrets 

Na Box Of Secrets artysta kontrowersyjnie wychodzi naprzeciw pojawiającej się kulturze tanecznej. Bardziej tradycyjne sposoby muzycznego widzenia spostrzegają to swoiste skrzyżowanie jako herezję. Są też bardziej pragmatyczne nurty myślowe godzące się z tym, że każdy styl muzyczny, czy gatunek powinien być otwarty na dowolną interpretację. Niech jednak będzie czytelne, ten album to nie naciąganie pod nomenklaturę  - muzyka taneczna. Są tu jednak fragmenty, którymi bardziej wymagający słuchacze muzyki tanecznej na pewno by nie pogardzili. Boddy nie jest kimś obcym w świecie tanecznych bitów. Otwierający płytę Frozen Web zawiera prawie 6 minut pulsująco świszczących kropel sekwencera, atmosfera mocno flirtująca z klimatami klubowymi. Hip hopowe odskoki, ta energia z dosadnym Groove znajduje ujście w prostym szybującym solo. Tytułowy track to dwuznaczne, złowieszcze brzęczenie, jakaś oddalona maszyneria, albo coś żywego stojącego zbyt blisko ciebie. W końcu dźwięk przekształca się w stłumione bicie serca otulone delikatnym wiatrem dzwonków. W umiarkowanym  tempie rytmiczne elementy dają miejsce dla electric piano, odległe niebiańskie chóry dopełniają całości. Dla znawców, klimaty znajome, dla nowych to to, o co całe to zamieszanie. Shadow In The Sand, metaliczny dźwięk pochodzący gdzieś ze wschodu, ewidentnie Boddy poświęcił sporo czasu aby uzyskać tak satysfakcjonujące dla słuchacza momenty, to jednak nie wypełniacze, lecz elementy całości, tak samo ważne jak sola  czy rytm. Wchodzi zdecydowana perkusja, kawałek ewoluuje w stronę niby etno. Cytra i duduk dają uzupełnienie dla szczególnej solówki. Jeden z najlepszych momentów, zagrany od niechcenia, z humorem i pikanterią. Chór i sekwencje dają punkt odniesienia, każde kolejne przesłuchanie odkrywa coś nowego. There Something In Your Attic, krótki o wymownej strukturze. Trzy minutowy opis miejsca, gdzie paranoja i niepewność mają swoje główne role. Kolaże i brzmienia nieco przerysowane, coś tam czai się w górze schodów, na piętrze twojego domu. Na szczęście szybko wchodzimy na inną ścieżkę – Walking  The Slow Path. Ten utwór to takie mrugnięcie oka do klasyków EM czyli Germanów. Otwarcie to patena pełna ziarnistych synthów, które wprost sączy się z głośników. Pojawiają się flety w opadających frazach. Powolny zmutowany lęk przenika ten utwór, nie pozwala się uwolnić. To kolejny świetny fragment, 13 minut zwięzłej orkiestracji bez zbytecznych ozdobników. A jednak jest wiele elementów dzisiejszej EM; industrial, dark ambient, chill out, czy kosmische – Boddy warzy to wszystko swoim wspaniałym tyglu. Nobodys Home, kawałki rozpalonego metalu płoną pośrodku pustyni w ciemnościach nocy. O ile poprzedni numer to komponowanie w tradycyjnym stylu, to tu mamy do czynienia z czystą kreacją brzmienia. Czarowanie dźwiękami niewiadomego pochodzenia, najbardziej eksperymentalny i odważny fragment albumu. Ciemność potrafi kryć niesamowite tajemnice, całkowite zawieszenie bez rytmu. Hive Culture zamykający całość to krótkometrażowy film z życia miasta. Kultura stada, wszystko pędzące, nisko przelatujące samoloty, pisk hamulców, intensywny rytm pcha wszystko do przodu. Ten „wyścig” dowodzi, że Ian Boddy to artysta, który może być doceniany przez innych twórców, jak i przez fanów. Sporo napięcia i emocji. Bez wątpienia przełomowy album dla twórcy, który skupia się na czystym dźwięku, bez specjalnej dbałości o skutek czy wydźwięk całości. Czuje się pewne wyrafinowanie środków i świadome wybory. To album z konkretną jakością i pewnymi zasadami dotyczącymi zawartości muzycznej. Czas wejść wyżej i zrobić wrażenie na swoich kolegach słuchających muzyki.
Autor - Sid Smith - Strategic Support



Interview with Ian Boddy & Bernhard Wöstheinrich hosted by Stefan Erbe during the Electronic Circus Festival at the 25.09.2010 in Bielefeld/Germany.