Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Cassandra Complex

Kolejny świetny zespół z lat 80-tych , nieco już zapomniany - warty jednak przypomnienia. Głównie kojarzony z EBM ale grający też industrial, ghotic rock, zimne brzmienia, electroclash.


Charakterystyczny "smętny" wokal, nastrojowe klimaty, sporo naturalnych brzmień, sax, no i elektronika

potrafili też zagrać nieco agresywniej
doskonale prezentowali się live
po reaktywacji

Dokładna historia
Grupa powstała w Leeds w 1984 r. i od początku była otoczona nimbem taiemniczości. W jednym z pierwszych wywiadów jej członkowie powiedzieli, że specjalnie nie podają swoich nazwisk, a materiały reklamowe nie zawierają zdjęć, gdyż najważniejsza jest muzyka: w przypadku innych zespołów zbyt często schodzi ona na drugi plan. Jest jedynie pochodną wymyślonych przez menażerów osobowości muzyków.
Początki nie były łatwe. Na muzykę zespołu nikt nie zwracał szczególnej uwagi. Pierwszy maksisingiel March, zawierający utwory z przełomu lat 1984/85 zyskał popularność jedynie wśród fanów z Leeds. Własna wytwórnia zespołu - Complex - nie była w stanie zapewnić odpowiedniej promocji, toteż pod koniec 1985 roku zespół nawiązał współpracę z nowo powstałą, mającą duże ambicje, niezależną wytwórnią Rouska. Reklama prowadzona przez tę firmę szybko znalazła odzew, ale nie w Anglii. Kolejny maxi-singel, zawierający 3 nagrania: Moscow-Idaho, Beyond Belief oraz David Venus dotarł do 1 miejsca na listach niezależnych wytworni w RFN i Belgii. Następstwem tego była trasa koncertowa, obejmująca Belgię, Holandię, RFN. Austrię i Węgry. Dzięki tym występom poznano muzyków tworzących grupę. Było ich trzech: Matts Dilton, Rodney Orpheus i Andy Booth.
O ile na pierwszej płycie etektroniczno-gitarowe brzmienie było dość ciężkie, na drugiej ustąpiło miejsca muzyce łagodniejszej, bardziej przebojowej. Motoryczną muzykę zespołu tworzoną głównie przez elektroniczny podkład i niezwykłe, potężne brzmienie gitary, w pełni ukazał album Granade. Skład zespołu zmniejszył się o Dillona, który w sesji nagraniowej nie wziął już udziału, był natomiast współkompozytorem 6 spośród 8 zawartych na płycie utworów. Pierwsza strona wydawnictwa jest jak gdyby wprowadzeniem - utwory będące pochodnymi tych wcześniej już znanych-druga zaś zawiera 3 długie, rozbudowane kompozycje, porażające słuchacza niespotykanym brzmieniem. Zwłaszcza Raport From The Back i Motherad robią olbrzymie wrażenie.
Wydawałoby się, że w rytmice rock and rolla nie sposób wymyślić czegoś nowego. Orpheus i Booth pokazali, że nic bardziej błędnego. Na uwagę zasługuje również oprawa graficzna płyt. Okładki poszczególnych singli, a także albumu są niezwykle oszczędne, wszystkie prawie identyczne, różniące się jedynie kolorami i treścią zdjęcia umieszczonego pośrodku. Owe zdjęcia nawiązują do nazwy grupy, więc ich treść jest jednoznaczna.
Latem ubiegłego roku wytwórnia Rouska wydała pożegnalny album zespołu Hello America, na którym znalazły się nagrania zamieszczone, na wszystkich dotychczasowych singlach. Pożegnalny, to nie znaczy, że ostatni. Zespół Cassandra Complex - coraz popularniejszy na kontynencie - przeniósł się do Belgii, gdzie od niedawna nagrywa dla wytwórni Play It Again Sam. Jego nowy, podwójny koncertowy album nazywa się Feel The Width.

Żródło:
[Tylko rock]