Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dj Fab - The Story

Zaczynam słuchać i już wiem, że jest to mistyfikacja doskonała, wręcz idealna jak gra w trzy kubki, musisz przegrać chociaż byś się starał, przegrasz, polegniesz.
Jaki jest problem z taką muzyką?
Jest świetna, genialna, gdyby to nagrał Vangelis wszyscy by piali z zachwytu, a nagrał to jakiś "Kowalski" z Francji, pewnie poświęcił albumowi wiele godzin przed komputerem i zachwyca tłumy.
Widzę jego minę... a niech ma taką minę, bo muzyka jest świetna.

Dj Fab  - The Story




Mam tylko jedno pytanie? Czy to kierunek prawidłowy w muzyce?
Moim zdaniem nie, sample zabijają jądro prawdziwej muzyki, ale są pokusą nie do odparcia. Jak raz zakosztujesz łatwego, pięknego tworzenia muzyki przepadniesz, pogrążysz się w tej "mazi" i tak już tam zostaniesz zauroczony swoim talentem składania samplowych klocków, jak słucham tego albumu to pokusa jest wielka, jak to pięknie leci, jak ładnie i łatwo zauroczyć słuchacza tą iluzją prawdziwej muzyki.
Jako słuchacz dałem się złapać w pułapkę, nic mi więcej nie potrzeba, chcę tego słuchać i nie zważać na to że jest sztuczna, niech leci i leci, ja słucham i słucham...
Czy warto pobrać ten album?
Myślę że tak, muzyka klasyczna podana z rozmachem, tylko uważaj Słuchaczu to jest sztuczka iluzjonisty, nie zrozumiesz tej sztuczki, ale będzie się podobać, gwarantuję, więc polecam chociaż dla tej iluzji ! Świetnej iluzji !
Autor - Dreamer



Akurat w tym przypadku samplowanie nie jest takie dotkliwe. Rzeczywiście warto by się zastanowić jak się to ma np. do repetycji czy repetywności zamierzonej. Z muzyką samplowaną, gdzie cała konstrukcja jest oparta na tych klockach jest pewien problem, jeśli tworzy to iluzję jak powyżej to ok., lecz w większości jest ona nachalna i mnie kojarzy się z zaburzeniem psychicznym nazywanym nerwicą natręctw z elementami kompulsywnymi. Dla większości odbiorców, którzy znają sposób tworzenia, słuchanie może sprawiać problem. Mnie się rzadko udaje zapomnieć o tych mechanizmach ale są twórcy którzy "nadrabiają" świetnymi pomysłami realizatorskimi i tworzą niejako nową wartość. Wartość ta jest z gruntu formalna i często pozbawiona czytelnych emocji i to jest powód odrzucenia tzw. nowej muzyki elektronicznej, choć ten podział nie jest taki oczywisty jakby chcieli niektórzy. Osobiście staram się nie być a priori uprzedzonym, lecz percepcja nie jest przynajmniej u mnie, elementem stałym. Zresztą na pewno znacie to - jednego dnia coś potrafi zachwycić a drugiego wywołuje uczucie niesmaku. Doprawdy trudno tutaj obiektywizować.