Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Kraftwerk - 2.

Kraftwerk 2 - drugi album studyjny Krafwerk nagrany w zaledwie tydzień na przełomie września i października 1971 roku, chociaż nagranie płyty poprzedziły spore perypetie w samym zespole, które zaczęły się na początku 1971 roku, kiedy między Ralfem Hütterem a Florianem Schneiderem doszło do rozbieżności w efekcie czego ten pierwszy... opuścił Kraftwerk! Florian skompletował zatem nowy skład, jako trio Schneider-Dinger-Rother ruszyli w trasę po Niemczech i Francji promując materiał z pierwszej płyty, grając wiele rockowych koncertów (m.in. Heavy Metal Kids, Brema 21.06. 1971), w maju trio zagrało w słynnym wtedy programie TV "Beat Club" eksperymentalny utwór Vor Dem Blauen Rock. Tymczasem Ralf skompletował własny skład Hütter - Charly Weiss - Klaus Roeder, z którym - podobno również pod nazwą Kraftwerk - zagrał kilka koncertów. Całe szczęście dla światowej muzyki obaj muzycy - Hütter i Schneider pogodzili się łącząc w lipcu '71 oba "Kraftwerki"; Klaus Dinger i Michael Rother założyli własną kapelę krautrockową Neu!, z kolei Weiss i Roeder pozostali przy zespole, jako muzycy wspomagający. Co więcej - Ralf i Florian nawiązali współpracę z artystą plastykiem Emilem Schultem odpowiedzialnym początkowo jedynie za wizerunek zespołu, z czasem jednak także za grę na instrumentach oraz teksty. Formalnie Emil zawsze pozostawał poza zespołem, jednakże wnosił spory wkład w twórczość grupy, będąc swoistą "szarą eminencją" i przyjecielem grupy.

Kraftwerk - 2.


Zapewne w sierpinu 1971 muzycy przygotowywali pomysły na nowy album; do nowego studia weszli 26 września, materiał ukończyli... 1 października. Piękne i romantyczne to czasy, kiedy legendarne formacje pokroju Kraftwerk nagrywały płyty w tydzień, i - co więcej - materiał był w pełni przemyślany i dopracowany. Album Kraftwerk 2 podobnie, jak jego poprzednik również wypeniony jest elektro-akustyczną muzyką konkretną inspirowaną przede wszystkim wszechobecną myślą Stockhausena, zrezygnowano też z syntezatora Mooga - to jedyny album Kraftwerk bez syntezatora!. Album otwiera 18-minutowa suita Kling Klang, z której nazwę bierze również studio Kraftwerk - Kling Klang Studio. Progresywny utwór Kling Klang, podobnie, jak Ruckzuck na pierwszej płycie, jest kawałkiem o zabarwieniu free-jazzowym, jednak składającym się z czterech części - pierwsza wypełniona dźwiękami dzwonów, dzwonków i gongów; druga - w zasadzie główny i najdłuższy motyw utworu - zawiera innowacje w wykonaniu Kraftwerk - przede wszystkim wprowadzono automatyczną sekcję rytmiczną, elektroniczne bębny, a w pulsującym rytmie można usłyszeć echa przyszłych klasyków grupy - Kometenmelodie czy Autobahn. Ta część utworu, poza wspomnianą sekcją rytmiczną oparta jest także na dźwiękach gitary, gitary basowej, elektrycznym pianinie Farfisa oraz (najsilniej) flecie - wszystko w jazzowej konwencji; utwór w pewnym momencie nagle przyśpiesza, po czym zwalnia przechodząc w trzeci epizod - hammondowo-basowo-fletowy. Czwarta część kawałka - znowu szybki i pulsujący rytm; ta część utworu ma również free-jazzowy charakter, zawiera przeciągłe brzmienie skrzypec oraz gitarę z nutką flamenco. Jedynym minusem tego monstrualnego utworu są niepotrzebne 1-sekundowe przerwy między drugą i trzecią oraz trzecią i czwartą częścią. Pozozostałe utwory również są niezwykle ciekawe - 3-minutowy Atem, to przetworzony elektronicznie oddech, brzmiący niczym wydechy śpiącego monstrum; zamykająca album Harmonika, to przesterowane dźwięki harmonijki ustnej słyszanej w dodatku jakby zza ściany; Strom, to według mnie najlepszy kawałek na płycie, zaczynający się od radiowych "białych szumów", po czym rozlegają się ostre rockowe riffy gitarowe niczym wyjęte z Jimi'ego Hendrixa, następnie utwór łagodnieje przybierając formę ballady z przepiękną partią na flecie Floriana oraz basówką Ralfa; utwory Spule 4 i Wellenlange mają z kolei charakter bluesowo-eksperymentalny z delikatną bluesową gitarą, cichym Hammondem oraz eksperymentami dźwiękowymi z taśmą i archaicznym samplingiem. Za brzmienie płyty odpowiedzialny jest, podobnie, jak przy pierwszej płycie, legendarny Conrad Plank.
Autor - Astiz
Forum Studio nagrań