Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Rainbow Serpent - The 8th Nerve.

Cztery lata dzielą fantastyczny Voices Of The First Day duetu RS (Gerd Wienekampf, Frank Specht), do ich powrotu - The 8th Nerve. I warto bylo czekać. Dwanaście utworów wypełniających krążek udowadnia, że są oni w szczytowej formie, w gatunku melodyjnej, sekwencyjnej EM.W nieco dłuższych formach. To co wyróżnia RS to to, że melodia jest integralną częścią sekwencyjnych pasaży, a i aranże mają unikalny styl, pełne bujnych pomysłów. Chociaż utwory przechodzą płynnie jedne w drugie, każdy z nich jest odmienny. 

Rainbow Serpent - The 8th Nerve


Najdłuższy? Mindmachine? Rozpoczyna znak rozpoznawczy RS - bogate akordy, bezkształtne chorały dryfujące tu i ówdzie, wzbudzają szacunek i poczucie wyróżnienia. I wtedy przebijamy się do zajmujących rytmicznych pasaży, prezentujących sporo elektronicznych efektów oraz wokoderowych opowieści. Planet Audio - nieco przełomowy, eteryczne chorały i nieco upiorna elektroniczna mżawka, pogwizdy prowadzą nas w kierunku zrytmizowanej sekcji, gdzie instrumenty perkusyjne migają na tle dźwiękowego krajobrazu, efekty perkusyjne lśniąc pojawiają się i znikają. Cała ta soniczna maniera przemija rwanymi efektami, ustepując nieziemskim padom, ktoś z rosyjskim akcentem opowiada o misji kosmicznej. Główna inspiracja i serce tej muzy bije w latach osiemdziesiątych w studiach TD. Czy to jest takie oczywiste? Retropolis - powracamy do klasycznych elementów RS, wznoszący perkusyjny rytm i sekwencja okrywająca całunem srebrzyste morze padów i sonicznych melodyjnych zdobień.
The 8th Nerve to bardzo dopracowany i spójny album, umacniający ich reputację. Dla wszystkich fanów klasycznych mandarynek - muzyka napędzana tamtym duchem. Nie każdy numer jest tu wielki, lecz wszystko pasuje do siebie i brzmi rewelacyjnie.
Autor - Dene Bebbington
Melliflua

Próbki na Generator