Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

G.Bart - The City

To pierwszy mój album wydany gdziekolwiek. Wszystkie moje wcześniejsze tworzywa lądowały na półce i raczej nie wybierały się nigdzie indziej, ewentualnie pojedyncze kopie lądowały u znajomych. Tak miało stać się również z tą płytą. Jednak pewnego dnia odwiedziłem wraz z moją ukochaną naszą wspólną bardzo dobrą znajomą, która stwierdziła jasno i dobitnie, że Ten Album musi być wydany, bo warto, by posłuchało go trochę więcej osób niż 4. I Ona wie nawet gdzie. Znajoma ta skontaktowała mnie z zupełnie nieznanym mi panem Veterem, który to prowadzi (cały czas) net label chill-label. Pamiętam, że odbyła się tzw. rozmowa kwalifikacyjna przez komunikator szerzej znany jako GG na temat mojej dotychczasowej twórczości i ewentualnych planów wydawniczych na przyszłość. Tak zostałem wchłonięty w społeczność, powitany w gronie 14 wówczas innych twórców i tym samym moja płyta poszła w świat do innych, i co było dla mnie zupełnie nowe, nieznanych mi ludzi.
W tym miejscu należą się Wielkie i Niewymowne Podziękowania, dla Znajomej, dzięki Której perswazji dostałem szansę na publikację moich kompozycji. Sam bym się nigdy nie odważył.



G.Bart - The City


Człowiek układając sobie życie w dużym mieście, prawdziwie wierzy, że kolejne podejmowane decyzje będą jedynie dobre, jednak bardzo szybko okazuje się, że życie w Betonie jest strasznie frustrujące. Niewielkie przestrzenie między budynkami i skromna ilość zieleni powodują klaustrofobię i wrażenie bycia nic nieznaczącym pyłkiem. Do tego Ludzie są niemili, samolubni, szukają ciągle okazji by się piąć w swych karierach po trupach, bez sentymentów. Najbardziej widoczne jest to w Pracy, która po kilkudziesięciu miesiącach powtarzania tych samych czynności staje się katorgą, drogą przez mękę coraz bardziej zatruwając umysł, niszcząc ciało. Codzienna Toksyna ustawicznie wciskana by wracać wykończonym i bezsilnym do domu. A jedynym pożytkiem jest comiesięczny przypływ gotówki, którą człowiek wydaje w Centrach Handlowych na rzeczy, z których i tak korzysta przez nikły procent swego życia. Zakupione produkty, zazwyczaj nowinki technologiczne, sprawiają, że Człowiek znika w innych światach, powodując totalny Brak Komunikacji z rodziną, dawnymi przyjaciółmi, innymi ludźmi. Czasami Człowiek śni o promieniach, słońca, spokoju, radości, jednak to jedyna możliwość Ucieczki jaką do siebie dopuszcza, bo sam już nie ma siły, by wyrwać się z otoczenia, w którym żyje. Bo nawet w Domu czyha przyczajony kolejny problem. Czasem jest wiele radości, cudowne chwile, na które bez końca czekamy i które tak często wspominamy, lecz zawsze jest ta okrutna wiedza o tym, co jest tam za oknem. Jutro wracasz to tego syfu, którego tak nienawidzisz…

G.Bart wyprowadził się z betonów 2 lata później. Jak twierdzi, więcej nie mógłby wytrzymać. A dziś, choć jest ważną cegiełką w jego muzycznym rozwoju nieczęsto sięga po to wydawnictwo, niemniej zawsze przypomina mu, czego w swoim życiu nie chce już doświadczać.
G.Bart 


Tutaj można posłuchać i pobrać album.