Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Marscape

A musical impression of man's next great voyage of discovery. Featuring Phil Collins, Drums. Percy Jones, Bass. John Goodsall, Guitars. Robin Lumley, Keyboards. Jack Lancaster, Lyricon, Saxes, Flutes and Ethnic instruments The Simon Jeffes String Quartet. Morris Pert, Percussion. Composed and Produced By Jack Lancaster and Robin Lumley http://verdantrecords.com 
MARSCAPE REVIEWS "Two brilliant musicians Jack Lancaster and Robin Lumley have led a plucky team of musicnauts across the void to bring you a remarkable stereo sound record of a journey from Earth to Mars. The musicians involved in this trip across the solar system include all the members of Brand X including Phil Collins who storms away in his inimitable style. It's a splendidly successful record, my only regret is that Marscape couldn't have been a two record set as it is one of those rare examples of a concept conceived and performed by truly worthy musicians." (Dave Fudger. Sounds) 
------------------ "Marscape" "The music ranges from rock, jazz, to string quartet. Lyricon, koto, glass flutes, electronic percussion and conventional instruments combine. The result, a rich textured unusual sound. In all a very innovated album. I was very impressed by the strong percussion and some intricate twelve string guitar on Homelight. Olympus Mons ends with powerful interplay between sustained guitar feedback and Lancaster's lyricon. I loved Realization and the longer tracks like Phobos and Demos where there was time to develop themes." (Steven Lavers. Melody Maker)..



Marscape






Muzyczna opowieść kosmiczna bez kosmicznego brzmienia. Raczej rock jazzowo, z przepięknymi melodyjnymi fragmentami, wspaniałe brzmienie lat 70-tych (przynajmniej dla mnie). W odróżnieniu od Brand X brak tu popisów instrumentalnych, bardziej ilustracyjne klimaty. I ten melanż mnie się bardzo podoba. Lato 1976, Francja, tu powstają pierwsze nagrania, twórcy wspominają o klimacie, o budynku w którym nagrywali, o duchu Fryderyka Chopina. Całość kończą jednak w Londynie z pomocą przyjaciół z Brand X. Muzyka raczej nie mająca szans na wznowienie na kompakcie a jednak. Collins w swoim najlepszym okresie i całe szczęście nie śpiewa, tylko gra, ale jak, dynamicznie, przestrzennie choć twórcy ograniczają jego partie. Uwielbiam muzycznie ilustrowane bajki, zawsze oglądałem z wypiekami wszelkie musicale, stąd pewnie zamiłowanie do muzyki programowej. Zastanawiam się czy nie wprowadzić jej na bloga, trochę jestem znudzony nowoczesnymi brzmieniami " Potężna Gromadka " korci i się domaga. Tymczasem zapraszam w podróż z dziwaczną i intrygującą muzą.