Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Soft Machine - Six

Zespół po odejściu Roberta Wyatta (1971) w dużym stopniu utracił związki z muzyka rockową. Świadczył o tym dowodnie album ,,Fifth'' z 1972 roku. Muzycy kontynuowali tu eksperymenty z jazzem nowoczesnym, sporo w ich muzyce było wówczas elementów free-jazzu. Dziwić to specjalnie nie musi, gdyż muzycy Soft Machine podkreślali, że muzyka rockowa nie jest w żadnym stopniu źródłem ich inspiracji (Mike Ratledge w wywiadach mówił, że rocka nie słuchał wcale, ważna była dla niego muzyka klasyczna i jazz). Albumy po odejściu Wyatta były całkowicie instrumentalne (,,Fourth'' z 1971, ostatni album nagrany z Robertem, to pierwszy "instrumental" w dorobku grupy). Wszystkie te powyższe czynniki sprawiły, że zespół utracił wielu fanów, zrażonych stricte jazzowym obliczem grupy.

Soft Machine - Six




Soft Machine cechował się zawsze tym, że niemal permanentnie dochodziło w nim do roszad personalnych. Nie inaczej było przy okazji nagrania kolejnego albumu. Po raz pierwszy na całej płycie można było usłyszeć nowego drummera, którym został John Marshall ex członek Nucleus i grupy Jacka Bruce'a. Marshall po raz pierwszy pojawił się już na albumie Fifth, gdzie zagrał wyłącznie na stronie B longplaya, zastępując usuniętego Howarda. O wiele ważniejsza okazała się jednak kolejna zmiana personalna. Po dwóch latach współpracy z grupą odchodzi saksofonista altowy Elton Dean, który postanawia skupić się zupełnie na karierze solowej. Zastępuje go multiinstrumentalista Karl Jenkins, który grać będzie na oboju, saksofonach i keyboardach (kolejny były członek zespołu Nucleus Iana Carra). Jego dojście do grupy nie tylko wpłynie na fakturę brzmienia, ale także na oblicze stylistyczne. O ile bowiem Dean miał w tym okresie wyraźne predylekcje do free-jazzu to Jenkins grawitował w kierunku jazz-rocka.
Album ,,Six'' to wydawnictwo dość specyficzne. Pierwszy analogowy krążek zawierał nagrania koncertowe z Brighton oraz Guilford (październik-listopad 1972), natomiast drugi to utwory zarejestrowane w londyńskim studiu w listopadzie i grudniu 1972 roku. Płyta wyszła ostatecznie w lutym 1973 roku. Zespól przedstawił na tym albumie swoje nieco inne oblicze. Zauważalne jest odejście od estetyki free-jazzowej i ortodoksyjnego jazzu, wprawdzie momentami słychać jeszcze echa fascynacji jazzową awangardą (Lefty) jednak są one już w zaniku. Słychać także, że zespół dobrze odczytywał ducha czasu, a wówczas aż nadto dobrze zauważalne było odejście od eksperymentów na rzecz bardziej tradycyjnego grania. Nurt fusion także stopniowo stawał się coraz bardziej konwencjonalny i komercyjny. Soft Machine był zawsze grupą niezwykle ambitną i bezkompromisową jednak i ona ulegała ewolucji stylistycznej dość typowej dla ówczesnych czasów. Na ,,Six'' dominują zatem kompozycje utrzymane w klimacie ambitnego jazz-rocka, nowi członkowie zespołu zaszczepili grupie pewne elementy stylu grupy Nucleus, co świetnie egzemplifikuje choćby Gesolreut - specyficzne dla zespołu Carra struktury rytmiczne i harmoniczne oraz układ części improwizowanych.
Album koncertowy jest bardziej ekspresyjny i dynamiczny, mnóstwo tu soczystych solówek granych na oboju, saksofonie, elektrycznym fortepianie i organach. Ciekawym novum są dialogi keyboardów Ratledge'a i Jenkinsa, co sprawia, że struktura kompozycji jest bardziej gęsta i barwna, wykorzystywanie echoplexu przez Ratledge'a sprawia także, że muzyka ma nieco "kosmiczny" charakter. Marshall okazuje się perkusistą o znakomitym wyczuciu estetyki jazzrockowej, jego gra sprawia, że muzyka Soft Machine jest bardziej energetyczna i zwarta.
Album studyjny jest z kolei bardziej subtelny i wyciszony. Słychać na nim ponownie, że Ratledge zafascynowany jest minimalizmem spod znaku Riley'a - charakterystyczne struktury repetytywne, organowe modulacje, sonorystyczny klimat całości (rozbudowane intro do The soft weed factor oraz Chloe and the pirates). Album kończy kompozycja Hugh Hoppera 1983 przesycona niezwykłym klimatem, doskonale pasowałaby do filmu grozy, ze swoimi dysonansowymi harmoniami, prawdziwy muzyczny mrok. Tuż po ukazaniu się tego albumu Hopper odchodzi z zespołu, aby kontynuować karierę jako solista. Nie odpowiadał mu bardziej mainstreamowy kierunek jazzrockowy, w jakim podążał wówczas zespół , przekonuje o tym jego pierwszy solowy album 1984 z 1973 roku, bardziej eksperymentalny i awangardowy niż ówczesne oblicze Soft Machine. Hopper w wywiadzie tak skomentował swoje odejście : ,,Tak naprawdę nie interesowała mnie muzyka, którą lubili Jenkins, Ratledge i Marshall. Nie byli też moimi szczególnymi przyjaciółmi. Zatem dwa powody pozostania w zespole znikły. Myślę, że można grać wielką muzykę z ludźmi i nie być ich przyjacielem, wręcz nie lubić kogoś. I odwrotnie. Jeśli jesteś wielkim przyjacielem kogoś, możecie grać w zupełnie inny sposób. W moim przypadku zaszły dwa powody. Nie byłem zainteresowany tymi ludźmi i ich muzyką''.
,,Six'' to, moim zdaniem, najbardziej udana propozycja zespołu z okresu jazzrockowego (1973-1978). Późniejsze płyty: Bundles (1975) i Softs (1976) będą jeszcze udane, jednak zespół wyraźnie zatracać będzie swoje unikalne brzmienie, zbliżając się coraz bardziej do typowego mainstreamu fusion z połowy lat 70. Fatalne w skutkach okaże się odejście Ratledge'a, ostatniego oryginalnego członka grupy i jej intelektualnego i muzycznego lidera na początku 1976 roku. Gdy zabraknie lidera zespół niechybnie zmierzać będzie ku kresowi swojej kariery. Okres wydania ,,Six'' stanowił apogeum popularności grupy, która zdobyła wtedy wielu nowych fanów (ta popularność na podobnym poziomie była może tylko w okresie ,,Third''). ,,Six'' na łamach Melody Maker uznane zostało za najlepszy jazzowy album 1973 roku w Anglii, muzycy grupy brylowali w rankingach na najlepszych instrumentalistów. Faktycznie ten longplay można dzisiaj, z perspektywy czasu, uznać za klasyczne dzieło europejskiego jazz-rocka, pozycję dla koneserów tego nurtu, którzy nie przepadają za amerykańskim fusion z elementami funky (vide elektryczne płyty Hancocka z lat 1974-1979, Weather Report od 1977 roku, Ramsey Lewis, Włodzimierz Gulgowski, Tom Scott i inni). Soft Machine w tym okresie bliższy był znacznie tej ambitnej odmianie fusion z Europy, którą wówczas reprezentowali tacy artyści jak: Pork Pie, Association P.C., Joachim Kuhn czy też wczesne płyty Passport (1970-1974).
Autor - Aleksander Filipowski
Muzyczne Dinozaury