Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Toksyna fm - Aktualności


AUDYCJE:
1.„Romantycy Rocka” od 19.00 do 21.00 :SBB- New Century – wywiad z liderem Józefem Skrzekiem. kontakt: romantycyrocka@toksyna.fm
2 „Elektroniczne Pejzaże”od 21.00 do 23.00: ODYSSEY;Music For Subway-Symphony for Analogues, w trakcie wywiad z artystą, FEW QIET PEOPLE – nowości.
Bloki muzyczne:
1)od 8.00 do 12.00 New Wave & Psychodelic: THE TEAR GARDEN, THE CURE, DANCE ON GLASS, DEAD CAN DANCE.
2) od 12.00 do 16.00: Elektro & Synth: PSYCHE, ULTRAVOX, NEW ORDER, BJORK, ALPHAVILLE.
3) od 16.00 do 19.00 zaprezentujemy: ELECTRONIC LANDSCAPES: Odyssey, Vandrson, Przemysław Rudź.
W trakcie najbliższej audycji Romantycy Rocka spotkamy się po raz kolejny z twórczością SBB i porozmawiamy o płycie i muzyce grupy z samym jej lidrem Józefem Skrzekiem. Wysłuchamy albumu wydanego w 2005 roku pt New Century.
„Oczywiście to już nie jest to SBB z okresu Szukaj-Burz-Buduj, gdy byli zjawiskiem w skali światowej. Nie ma tu za bardzo miejsca na jakieś specjalne szaleństwa, za to słychać ogromną dojrzałość, na jaką mogą sobie pozwolić muzycy z ponad trzydziestoletnim stażem. Dlatego "The Golden Harp" zabrzmiało na tej płycie, jak nigdy wcześniej. Dlatego "Music Is My Life" brzmi rozkosznie i słodko, mimo, że w innych warunkach zabrzmiałoby nieznośnie i popowo. Dlatego "New Century" tak świetnie przywołuje ducha "tamtego" SBB. Dlatego "Stary Człowiek W Milczącym Ogrodzie" (nota bene jedyny na płycie tekst Juliana Mateja - szkoda...!) brzmi - owszem - nieco patetycznie i podniośle, ale to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. I pewnie dlatego wesołość na gębie wywołuje "Rock For Mack", krótka galopada w rytmie boogie. Tak samo przecież nazywała się pierwsza kompozycja SBB zarejestrowana w studiu - przez Macka właśnie (i co z tego, że występowali pod szyldem Niemen Group), podczas sesji "Ode To Venus". Oczko puszczone do słuchaczy, ale i do producenta. Mogę sobie wyobrazić, ile mieli wspólnie uciechy w studiu.
Jest na tej płycie utwór zupełnie niezwykły. Ukrywa się pod tytułem "Carry Me Away", ale już pierwsze dźwięki rozwiewają wątpliwości. To "Odlot", tylko z angielskim tekstem. Pierwsza studyjna rejestracja tego hymnu grupy. I w sumie poza początkowymi paroma minutami nie przypomina tego "Odlotu" z pierwszej płyty zespołu. Choć mamy tu znów SBB dzikie, nieokiełznane, improwizujące, poszukujące. Ale ten numer prowokuje do poszukiwań. Wręcz żąda, żeby go za każdym razem grać inaczej. I tak też go zagrali. Zadziornie, jazzrockowo, miejscami free. Mack pięknie wziął ich w karby, nie pozwolił się rozbiec w jałowe popisy solowe. Improwizacja kontrolowana? A dlaczego nie? Sprawdziło się, oj i to jak się sprawdziło. To jeden z najmocniejszych punktów płyty”. (recenzje ArtRock.pl)