Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

OME - Tomek Beksiński


OME - Tomek Beksiński

Ilekroć słyszałem nazwisko Beksiński skojarzenie zawsze było jednoznaczne. Wielki mentor radiowej Trójki i Dwójki Tomasz Beksiński ale i jego ojciec Zdzisław Beksiński, jeden z największych polskich artystów malarzy dwudziestego wieku. Rodzina Beksińskich zawsze była otoczona aurą tajemniczości, wypełniona artystycznym i wizjonerskim klimatem.
Tomasz Beksiński był i pozostał do dzisiaj największym popularyzatorem w Polsce muzyki niezależnej. New Romantic, gotic, elektro ale rock progresywny i psychodeliczny poznaliśmy dzięki między innymi jego ogromnej pasji z jaką wspomnianą muzykę przedstawiał. Zwykle przy tego rodzaju działalności pojawiają się znajomości i przyjaźnie z artystami. Tak też było z muzykami grupy OMNI czyli Marcelim Latoszkiem i Rafałem Błażejewskim. Wspólne muzyczne pasje i wsparcie znanego już radiowego prezentera zaowocowało elektronicznymi kompozycjami utrzymanymi w klimacie bliskim dokonaniom takich zespołów jak Visage czy Clan Of Xymox.
Powstaniu płyty przyświecała idea aby zachować pełne tajemnic i emocji teksty autorstwa Tomasza Beksińskiego. Większość utworów powstało jeszcze w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, za wyjątkiem "Latającej Trumny","Ucieczki", "Children of Cool" oraz "Herigerigeri". Ponownie zremasterowana współcześnie muzyka, brzmiąca po dodaniu industrialnie brzmiących gitar oraz klawiszy Rafała Paczkowskiego bardziej świeżo i pompatycznie, wywołuje sporo emocji. W roli wokalistów wystąpili: rewelacyjna Anja Orthodox( Po Deszczu) oraz Maciej Januszko, Wojciech Waglewski i Łukasz Rychlicki. Album rozpoczyna się instrumentalną „Uwerturą Omni” gdzie powoli budowane jest napięcie, które w kolejnym mocnym i industrialnie brzmiącym utworze „Vision Of Death” osiąga wysokie zakresy, po to by w absolutnie pięknym „Po Deszczu” wprowadzić słuchacza w stan zadumy, refleksji i tęsknoty. Otwiera się również przed słuchaczem świat tajemniczej, mrocznej i pełnej pasji miłości w bardzo dynamicznym i ekspresyjnym utworze „Otwórz Te Drzwi”, zapewne najlepszym zaśpiewanym przez Macieja Januszko (MECH).
Płytę kończy instrumentalny „Herigerigeri” wykonany przez Marcelego Latoszka i Rafała Paczkowskiego.


Warta zauważenia jest znakomita szata graficzna płyty za którą, odpowiedzialny jest Michał Karcz. Jej symbolika bardzo dobrze nawiązuje do postaci Tomka Beksińskiego i naświetla klimat jakiego należałoby się spodziewać po muzyce. Jednak ten album nie jest jednorodny tworem.  Zwracają uwagę np. niedopasowane do tekstu w niektórych kompozycjach wokale Macieja Januszko czy Łukasza Rychlickiego. Muzyka również wydaje się czasami niejednorodna i  stylistycznie i klimatycznie pomieszana. Mimo tych  niedociągnięć jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich sympatyków grypy OMNI i Mech oraz ogromnej muzycznej  pasji jaką pozostawił po sobie Tomasz Beksiński.


Autor - M00N