Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Franco Falsini - Cold Nose

Kosmiczny protoambient w stylu między Manuelem Goettschingiem (niebawem w Warszawie na festiwalu Przemiany!) a Steve’em Hillage’em, niekończące się sola gitary na tle syntezatorowych arpeggiów i padów przypominających dźwięki organów. Czyli również w okolicach Emeralds (bardziej McGuire niż Elliott) i Expo 70. Oryginalnie włoski kompozytor nagrał to jako muzykę do filmu o tym samym tytule – tak przynajmniej głosi informacja na okładce, ale z dzisiejszej perspektywy nie ma to większego znaczenia. Stara muzyka filmowa żyje w oderwaniu od kontekstu, inspiruje nowe nagrania nieilustracyjne. “Cold Nose” jest ładne w operowaniu warstwami, planami, gorsze w melodyce, nieco zbyt momentami cukierkowej, ale to trochę wpisane w prawidła gatunku. A kto dosłucha album SP014 do końca, pozna jeszcze wokalne możliwości Franco Falsiniego.
Autor - Bartek Chaciński

Franco Falsini - Cold Nose