Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Jane's Addiction - Ritual de lo habitual

Coś bardzo dobrego i bardzo znanego. Wyśmienity hard rock, Dave Navarro i spółka grają tu jak w transie,  płyta podzielona na dwie części, klasyczne 4 kilery zagrane błyskotliwie, z niesamowitą pasją, pełne przeróżnych dziwacznych pomysłów, zmiany tempa, brak dominujących riffów, nawiedzony, nieco "schorusowany" wokal Farrella. Bardzo oryginalne, świeże brzmienia gitary. I druga strona oryginalnej płyty, bardziej złożona i refleksyjna - świetne elektryczne skrzypce (rzadkość w tego rodzaju muzyce). Zespół nie utrzymał formy i wkrótce się rozpadł. Po kilku latach powraca z jeszcze bardziej dziwacznymi pomysłami, lecz na granicy dobrego smaku. Ujawnia to film Three Days Movie, który ukazuje wokalistę jako hemafrodytę a kapeli towarzyszą dwie tancerki tańczące na rurach. Muzycznie dają radę. Ritual de lo habitual mieści się spokojnie w pierwszej dwudziestce lat 90-tych, w swojej klasie oczywiście.

Jane's Addiction - Ritual de lo habitual