Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Colosseum - Daughter of Time

Wydawałoby się, że zespół po płycie Valentine Suite, już nigdy do takiego poziomu się nie zbliży. To częściowa prawda, ponieważ dość poważnie się reorganizuje i na tej płycie gra w sekstecie plus kwartet smyczkowy. Jednym z bohaterów staje się Chris Farlowe obdarzony fantastycznym, silnym głosem, właściwie to on tworzy dość niezwykły klimat. Utwory są bardzo różnorodne, troszkę poskładane z różnych sesji, lecz Farlowe spina wszystko. Nowy gitarzysta świetnie odnajdujący się w konwencji rock, jazz, prog, blues, genialna realizacja, przy takiej różnorodności aranżacji, wzorzec dla dzisiejszych producentów.
Wyobraźcie sobie kwartet smyczkowy i sekcja blach, wibrafon, ostra gitara w jednym numerze, wszystko doskonale do siebie pasuje w tej układance. Dick Heckstall-Smith zostaje wzmocniony przez Barbarę Thompson, która oprócz saksofonu gra na flecie i udziela się dyskretnie wokalnie. Ten krótki w sumie zbiór, kończy koncertowy popis lidera kapeli, perkusisty Jona Hiseman'a. Bardzo lubię ten album za bogactwo zarówno w kompozycjach, jak i brzmieniu, nie sposób się tu nudzić.

Colosseum - Daughter of Time