Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Friendship Time - Friendship Time

Czy wiecie, że ludzie mają jeszcze skarby na strychach? Tym razem był to szwedzki strych, ktoś sobie przypomniał, ktoś postanowił odkurzyć i ktoś to udostępnił publicznie. Rzetelnie i z niezwykłą witalnością zagrany progres z połowy lat 70-tych. Brzmienie inspirowane bardzo silnie Yes z okresu The Yes Album, lecz to zupełnie inna muzyka. Niezwykle interesujące pojedynki trzech gitar, gęsto stukają wysoko strojone bębny, mało wokalu, śladowy mellotron.
Gdzieś ponad tym unosi się jazzowy posmak, ale to progres z krwi i kości. Podoba mi się tym razem pewność, biegłość i najzwyklejsza radość grania. Zmiany tempa, utwory niezbyt długie, bardzo solidnie przećwiczone, podejrzewam, że oprócz mellotronu, wszystko było grane na "setkę". Słychać pomimo dyscypliny, spontan i luz. To doprawdy trudno znaleźć w muzyce neoprogresywnej, gdzie wszystko bywa za bardzo doszlifowane. No i kolejny miodek realizacyjny, wspaniale selektywne i ciepłe nagranie.

Friendship Time - Friendship Time