Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

DIGITAL SIMPLY WORLD – Reality Blurred

Żyjemy w świecie który coraz bardziej zwiększa prędkość rozwoju i naszej ziemskiej egzystencji. Sam niejednokrotnie zastanawiam się czym to narastające tempo życia nas jeszcze zaskoczy i do czego tak szybko brniemy. Obawiam się , że coraz mniej rozumiemy z tego do czego dążymy my ludzie i nasz świat. Rozumienie rzeczywistości coraz bardziej się zaciera i nasze ja też coraz mniej znaczy. Można zadać pytanie: Quo Vadis ale odpowiedzi nie poznamy. Jednakże możemy spróbować medytacji z płytą „Reality Blurred” autorstwa DigitalSimplyWorld która zapewne nie da nam odpowiedzi na dręczące pytanie dokąd zmierzamy ale umożliwi chociaż chwilowe wstrzymanie biegu życia i mam nadzieję odpoczynek i relaks.
Już od pierwszego utworu „Reality Blurred” zostajemy wciągnięci w ciszę i spokój jakie najczęściej towarzyszą nam wczesnym rankiem lub późną nocą. Łagodne pastelowe dźwięki już od początku hipnotyzują i zapowiadają ciekawą podróż do odrealnionego otoczenia z którym spotykamy się na co dzień.
Endless Breath” czyli nieskończony oddech jest najdłuższą kompozycją na płycie trwającą 18:34 minuty. Wręcz idealnie wpisuje się w klimat poprzedniego utworu i rozwija się brzmieniowo w powolny sposób budowaną przestrzenią. Z pewnością jest jednym z najbardziej tajemniczych utworów na płycie. Jedyną jego wadą jest długość, ale czy to ma znaczenie jeśli już nasz umysł został wchłonięty przez otaczające dźwięki?
Kolejny „In the Haze of the Sun” czyli w oparach słońca, raczej przewrotnie wskazuje na ciepły i słoneczny klimat. Tutaj docierają do słuchacza sample przypominające oddech biegnącego człowieka po skutym mrozem śniegu. Słyszymy jak każdy dźwięk otoczenia dociera do naszych uszu z wyjątkowo dużą dokładnością i chyba zbyt dużą ponieważ trochę psuje to obraz tej dobrej skądinąd kompozycji.
Jeden najbardziej minimalistycznych utworów to „Sleeping Ojos Del Salado”.
Z pewnością jednostajny dźwięk jak niczym nie zmącony sen synchronizuje z tytułem i tylko te śpiące „ słone oczy” ( ojos del Salado; z hiszp.) zastanawiają zawarta treścią.
W utworze Life In Pieces motywem przewodnim jest jeden powtarzający się co kila sekund dźwięk wypełniający pustkę wokół. Po wysłuchaniu rodzi się pytanie: Czy nasze życie też jest podobnie podzielone na obowiązki i marzenia wypełnione pustką?
To niczym ciche ostrzeżenie.
Utwór ostatni Stirring Silence” jest chłodną i surową kompozycją, która świetnie kontynuuje klimat poprzedniej ale dająca niejednoznaczny przekaz emocjonalny.

Nic na tej płycie nie jest jednak realne, wszak to odrealniona rzeczywistość. Album w całości wypełniony jest samplami, warunkującymi niejednokrotnie klimat i wywołującymi skojarzenia i sugestie. Moim zdaniem jest ich trochę za dużo ale delikatne jednak szumy, trzaski uzupełniają i wzbogacają klimat kompozycji i jej charakter. Z pewnością jest to kolejna dobra pozycja w wykonaniu DSW. Warte zauważenia jest to ,że kompozytor cały czas trzyma dobrą formę. Mam jednak nadzieję, że wkrótce zaskoczy nowymi muzycznymi pomysłami i niczym nie skrępowaną wolnością twórczą.

Jacek Ciołek