Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Kate Bush - Before the dawn

Nie znam nikogo, kto nie lubi Kate. Oj nosiło się, nosiło w walizeczce, prawie wszystkie winyle, możliwa wymiana na giełdzie płyt w zasadzie ograniczała się tylko do kasy. Wymienić ? a niby za co ? I mamy prezencik rozświetlający nam ciemność i chłód okrutnego klimatu. Album jest kompilacją z 22 koncertów, które Kate dała w 2014. Pomimo zapewnień, że nic tam nie majstrowano, jakość nagrania, jaka uderza przy słuchaniu zwala z nóg. Bush dobrała najlepszą ekipę jaką mogła, ale niepisanymi bohaterami tegoż albumu są realizatorzy. Rzadko się zdarza, aby album live brzmiał tak perfekcyjnie. Krótki przegląd przeszłości na płycie pierwszej, ha, z całkowicie nowym numerem i dwie suity z Hounds of love i Aerial. Te suity szczególnie do słuchania w nocy. Szczęśliwcy będący na koncertach donoszą o wspaniałym widowisku multimedialnym, a tu info; DVD nie planujemy, hehehe. Ach ten marketing, zobaczymy, zobaczymy w odpowiednim czasie. Tymczasem cieszmy się tą muzyką. Dla młodzieży informacja; taka muzyka gościła na wszelkich topach w nieodległej przeszłości - nie ma dzisiaj kompletnie żadnego porównania. Wiem, bo mam kontakt pośredni dzięki moim dzieciom. No to słuchajmy, czekając na widowisko.