Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Mike Oldfield - Return to Ommadawn

Zbyt częste wspominanie jest oznaką starości. Ale wspominanie może być fascynujące, zarówno dla młodych jak i starych. I chyba o to chodziło a to ze względu na tytuł krążka i w końcu muzykę. Muzyka jest bardzo ładna, świetnie zagrana i zrealizowana. Przypomina nieco world music. Bardzo polecam młodzieży, lecz tej otwartej i chłonnej, odkryjcie Mike'a dla siebie. Koneserzy wzruszą tylko ramionami, znamy i lubimy, bo cóż tu można powiedzieć. Dostaliśmy swoje ulubione danie i nie wnosimy żadnych pretensji do kucharza. Dla mnie Mike może nagrywać kolejne returny, jego dorobek jest tak bogaty i w sumie urozmaicony. I tak już przechodzi do historii, jako bardzo oryginalny, mający swój styl muzyk. Osobiście poczekam jeszcze na Return to Amarok, a tymczasem coś miłego, ciepłego, poprawiającego humor. To z sympatii. A tak naprawdę, czy tak uzdolniony muzyk nie potrafi już niczego z siebie wykrzesać, nie chce się?, istnieje milion sposobów inspiracji, świat nie stoi w miejscu. Uroki życia przynoszą zmiany i jest to normalne, wszystko co dobre zawsze się kiedyś kończy. Trochę to przypomina kręcenie się w kółko, mam to sens, o ile ten ruch jest spiralny a skok jest duży. Spirala Mike'a Oldfielda jest bardzo ciasna i mamy kolejny anachronizm muzyczny. Ciepłe bułeczki i kawa na śniadanie, e idę zrobić sobie śledzia po japońsku a co ? ;). No to smacznego.