Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Elektric Music - Esperanto



Esperanto - debiutancki album formacji Elektric Music założonej przez byłego muzyka Kraftwerk Karla Bartosa oraz Lothara Manteuffela (ex Rheingold), który nakładem wytwórni SPV ukazał się w 1993 roku. Po opuszczeniu Kraftwerk w 1991 roku (po nagraniu albumu The Mix), Karl Bartos nawiązywał współpracę ze znanymi muzykami spod znaku new wave lat 80, w tym OMD, Bernardem Sumnerem (New Order) i Johnym Marrem (The Smiths), z którymi uczestniczył w nagraniu debiutanckiego krążka formacji Electronic (1991).
Do współpracy przy nagraniu Esperanto Karlowi udało zaangażować się wokalistę OMD Andy'ego McCluskey'ego oraz współtwórcę tekstów i strony wizualnej Kraftwerk - Emila Schulta.
Album otwiera przesiąknięty klimatem z płyt Computer World i Electric Cafe Kraftwerku utwór TV, śpiewany charakterystycznym chłodnym wokalem Karla.
Utrzymany w stylistyce electro lat 80 Show Business, z tekstem autorstwa Andy'ego McCluskey'ego jest próbą muzycznego odcięcia się od twórczości Kraftwerk, poszukiwaniem przez Karla własnego stylu. Jedocześnie kawałek wydaje się być delikatną ironią do mediofobicznego nastawienia Kraftwerku i jego stronienia od świata showbiznesu.
Kompletnym - pozytywnym - zaskoczeniem jest song Kissing the Machine, w którym pierwszym wokalem jest Andy McCluskey, zaś utwór muzycznie śmiało mógłby ukazać się na którejś z ówczesnych płyt OMD - Sugar Tax bądź Liberator, choć kawałek perfidnie porusza temat niemal fetyszowo-seksualną więź (miłość) człowieka i maszyny nawiązując (nieco ironicznie) do tekstów Kraftwerk, raczej nie poruszanych przez OMD (no, może poza albumem Dazzle Ships), to gdyby ukazał się na którejś ze wspomnianych płyt, byłby ich jednym z najmocniejszych punktów. Zresztą Kissing the Machine i tak doczekała się swojego miejsca w dyskografii OMD, po 20 latach ukazała się w nieznacznie zmienionej wersji na krążku English Electric..
O ile Kissing the Machine śmiało mogłaby znaleźć się w dyskografii OMD (i w końcu się znalazła), to Lifestyle śmiało mógłby być utworem Kraftwerk! Najlepszy song na płycie kojarzący się z klimatem Kraftwerk i Depeche Mode, zimnofalowy klimat i industrialny charakter przenikają się wzajemnie; refren śpiewany jest w języku Esperanto, pojawia się także charakterystyczne także dla Kraftwerk (utwór Numbers wykonywany live) miksowanie wokalu. Lifestyle odniósł niespodziewany sukces komercyjny wdzierając się na listy przebojów, konkurując z królującym wtedy na listach tandetnym Euro Dance'em.
Crosstalk w stylu łączącym electro i house, z przetworzonym przez vocoder wokalem przypomina dokonania Bartosa z następnych płyt, w tym Communication (2003) - ten utwór można więc uznać za pierwowzór w twórczości Bartosa.
Information całkiem realnie nawiązuje do utworu Kraftwerk Musique Non Stop, mimo iż jest w niemal morderczym tempie przy nieco leniwym Musique Non Stop, jednak chłodne motywy klawiszy, linia basu, sample i wokalne mixy mówią wszystko.
Esperanto - motyw tytułowy - utrzymany w industrialno-synthpopowym stylu, z charakterystycznymi dla Karla i Kraftwerku zimnymi zagrywkami klawiszy, zaskakuje krzykliwym wokalem Karla w refrenie (śpiewanym po angielsku), z kolei strofy śpiewane są w języku Esperanto - genezy tego fenomenu najprędzej należy szukać w lingwistycznych zamiłowaniach Kraftwerk, na którego albumie Electric Cafe (1986) pojawiają się języki: angielski, niemiecki, hiszpański, francuski; także w utworze Numbers (Computer World) można usłyszeć jeszcze włoski i japoński.
Zamykający album Overdrive (najsłabszy na płycie) jest numerem w szybkim klubowo-house'owym tempie z przetworzonym wokoderowo wokalem i syntezatorowymi industrialnymi rwanymi motywami.
Album Esperanto jest najlepszym krążkiem w dorobku Karla Bartosa, którego największym mankamentem pozostaje uporczywe trzymanie się stylu Kraftwerk, tylko w niewielkim stopniu artysta wypracował własny styl. Zarówno Esperanto, jak i następne albumy sygnowane przez Elektric Music i Karla Bartosa mają charakter koncept-albumów - znak rozpoznawczy Kraftwerk poczynając od 1975 roku, ich muzyczne DNA, od którego Karl Bartos nie potrafił się odciąć.
Autor- Depeche Gristle