Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Throbbing Gristle - Kreeme Horn

Kreeme Horn - "In Praise of the Grotesque" - pełna nazwa nieoficjalnego wydawnictwa zawierającego jeden z najwcześniejszych występów Throbbing Gristle w londyńskim The Death Factory z 1975 roku.
Pojawienie się Throbbing Gristle, jednej z najbardziej wpływowych grup w historii rocka, odcisnęło się na kształcie światowej muzyki pop, tak samo jak pojawienie się w latach 60 The Doors. Potem pojawił się Kraftwerk dokonując kolejnej rewolucji, aż wreszcie pod koniec lat 70, w erze punka i disco Throbbing Gristle stworzył nowy nurt rocka industrialnego, który okazał się niezwykle wpływowym zjawiskiem na kolejne dekady.
Zespół powstał we wrześniu 1975 roku po rozwiązaniu tria performerskiego COUM Transmissions; do trójki z COUM dołączył jeden z najbardziej utalentowanych brytyjskich inżynierów dźwięku Chris Carter, który mimo młodego wieku, posiadał już doświadczenie w pracy w BBC. Z performerami z COUM zapoznał się w trakcie pracy nad oprawami koncertów zespołów Yes i Hawkwind.
Throbbing Gristle mający swe korzenie w prog-rocku czerpali swoje inspiracje z twórczości awangardowych kapel pokroju Pink Floyd, The Velvet Undreground oraz niemieckiego nurtu krautrocka. Krautrock odcisnął zresztą najmocniejsze piętno na wczesnym TG; czwórka instrumentalistów, jeszcze bez wokalisty, to wzorzec żywo zaczerpnięty z Niemiec, choć z czasem miało się to zmienić, Genesis P- Orridge stanie się nie tylko wyraźnym wokalistą ale i prawdziwym frontmanem.
Kreeme Horn - występ w The Death Factory jest obrazem wczesnego TG, praktycznie niemal w całości prezentującego muzykę instrumentalną - pełną fabrycznych zgrzytów, dronową, transową, hałaśliwą i psychodeliczną z niespotykanym na ogół w Wlk. Brytanii instrumentarium - starymi stuningowanymi skrzypcami elektrycznymi, rozstrojoną gitarą prowadzącą, syntezatorami własnej roboty Chrisa Cartera, czy też samplerem zrobionym z walkmamów Petera Christophersona. Było to nietypowe, coś zupełnie nowego na brytyjskiej scenie muzycznej, zespół bardziej pasował do sceny niemieckiej.
Album Kreeme Horn otwiera 18-minutowy dronowy Careless Idle Chatter z przeciągłymi skrzypcami oraz bluesowo-folkowym brzmieniem gitary; wszystko to wypełniają wszechobecne zgrzyty, dominuje chaos, nie istnieje sekcja rytmiczna, co szybko budzi skojarzenia ze sceną berlińską; utwór jest bardzo bliski wczesnym dokonaniom Cluster i Tangerine Dream.
Z całego chaosu wyłania się porządek dopiero w następnym utworze, 15-minutowym Merely Nodding utrzymywany przez miarowy i transowy beat archaicznego automatu perkusyjnego oraz sekwencerowego pulsu, wokół których słychać wszechobecne zgrzyty, zaś całość idealnie imituje pracę pełną parą fabrycznej taśmy. Merely Nodding to pierwszy przykład klasycznego stylu Throbbing Gristle.
Raw Mode of Life - najkrótszy, nieco ponad 8-minutowy utwór jest z kolei wyciszeniem; dronowe brzmienie przypominające wiolonczelę, a w tle chłodne smyki - i znowu pojawiają się skojarzenia z Cluster.
W Rumour and Dishonour po raz pierwszy pojawia się wokal Genesisa P- Orridge'a; to zaledwie wyrecytowane kilka zdań (uzupełnione o głos z taśmy), głos Genesisa jest cichy i przytłumiony, jakby artysta nie chciał ingerować zbytnio w muzykę. Utwór oparty jest na psychodelicznie wibrujących efektach stereofonicznych, riffie gitarowym, skrzypcach i syntetycznych gwizdach.
Ostatni utwór - Ugliness Is a Form of Genius jest jakby kontynuacją pierwszego - klimat z wczesnego Cluster - bluesowo-folkowy gitarowy riff na przemian z przeciągłymi skrzypcami elektrycznymi imitującymi brzmienia szlifierek; niesamowity klimat rodem z zaniedbanego przemysłowego Manchesteru.
Cały album od strony graficznej został opatrzony tekstami kontrowersyjnego irlandzkiego katolickiego duchownego Ojca Malachi.
Autor - Depeche Gristle