Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Aqueous - Element Pt.1

Czworo młodych muzyków zyskało już sporą reputację w kręgach jam rock. Kapela gra jednak odmiennie, grają raczej funky z niezwykłą precyzją, pomysłowością, świeżością. Czuje się pasję w tym muzykowaniu, wysokie umiejętności, radość, widać to na ich koncertach, gdzie publika reaguje konkretnie na fluidy płynące ze sceny. High energy, rock, funk, groove jam live, rock Buffalo. Troszkę śpiewają, lecz tylko marginalnie, najważniejszy jest ten wymieniony groove, klimat lekko wyluzowany, nie ma tu jednak miejsca na przypadek. Materiał jest doskonale ograny i bardzo pewnie zagrany, trudno wyróznić tu jakiś konkretny album, ponieważ wszystkie są na bardzo wysokim poziomie, zarówno w studio jak i na koncertach zespół czuje się jak ryba w wodzie. Jeśli lubisz Phish, Umphrey Mcgee, to polubisz Aqueous, lecz jak nadmieniłem, to nieco inna muza. I niech ktoś dalej bredzi o zastoju w muzyce. Pewien koleś twierdzi jednak, że wszystko już było, a teraz gra się to na nowo. Hmm, nie wiem jednak coby to miało być to nowe. Słuchając tej muzyki, czuje szczerą radość, można poczytać, zrelaksować się, potańczyć, porozmawiać, czy uważnie się wsłuchiwać.
Really universal music on high level. Zapraszam do streamingu i zakupów na Bandcamp.

Tylko przykładowo;