Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Paul Bley - The Paul Bley Synthesizer Show

Ten kanadyjski pianista kojarzony jest głównie z umiarkowanym nurtem free, ewentualnie z akustycznym jazzem na modłę ECM-owską. W latach 1969-1974 nagrał kilka płyt, które były wyrazem jego fascynacji eksperymentalną elektroniką. Mocno zafrapowały go wówczas analogowe syntezatory. Dla osób, które kojarzą go z wyciszonym i kameralnym jazzem (kłania się klasyczny ,,Open to love” z 1972 roku) jego syntezatorowe eksploracje mogą być wręcz szokujące. Często mają one charakter free jazzowych improwizacji. Muzyka na tych najbardziej radykalnych wydawnictwach dosłownie tonie w dysonansach. Niejednokrotnie ma innowatorski charakter. Bley był na pewno jednym z bardziej oryginalnych jazzowych keyboardzistów. Wypracował sobie własne, od razu rozpoznawalne brzmienie. W jego wypadku dość charakterystyczne było to, że nie sięgał po elektronikę kierując się względami komercyjnymi. Był jednym z pierwszych muzyków jazzowych, który grał na syntezatorze. Co istotne, nie był on tylko dopełnieniem faktury kompozycji, ale jej ważnym elementem strukturalnym. Elektryczne płyty Paula Bleya: Revenge The Bigger The Love The Greater The Hate (1969) – pierwsze eksperymenty z syntezatorem, najsłabszy „elektryczny” Bley, ponadto na pewno najbardziej tradycyjny. The Paul Bley Synthesizer Show (1971) – jeszcze dość konwencjonalny, choć jest na nim kilka odjechanych improwizacji, kompozycje są względnie krótkie. Pierwsza znacząca pozycja syntezatorowa w jego dorobku. Improvisie (1971) – coś dla zwolenników awangardowych klimatów. Zakręcone, miejscami wręcz atonalne improwizacje, ciekawy przegląd możliwości wczesnych analogowych syntezatorów (ARP 2500). Tym razem na program płyty składają się tylko dwie rozbudowane kompozycje. Dual Unity (1972), firmowany wspólnie z Annette Peacock – stylistycznie podobny do „Improvisie”, nagrany na żywo w 1970 roku w czasie koncertów w Europie. Warto podkreślić, że Bley był jednym z pierwszych muzyków jazzowych, który używał na żywo syntezator. W tym samym czasie robił to także Sun Ra, choć on preferował grę na Mini Moogu. Paul Bley and Scorpio (1973) – w tym czasie Bley stopniowo odchodzi już od radykalnych eksperymentów. Płyta jest dość nierówna, trochę niezborna w sferze stylistycznej. Mieszanka syntezatorowych eksperymentów i mainstreamowego jazzu. Najciekawiej wypadają dynamiczne partie solowe na syntezatorze. Artysta jeszcze raz udowodnił, że był muzykiem obdarzonym dużą inwencją brzmieniową. Jaco (1974) - płyta nagrana w kwartecie Pastorius/Metheny/Ditmas/Bley. Tym razem Bley gra tylko na elektrycznym fortepianie. Zbiór swobodnych improwizacji. W największym uproszczeniu jest to krzyżówka fusion i free. Klimatyczny album. Jedno z pierwszych nagrań młodziutkiego Pata Metheny'ego, aczkolwiek wielu fanów tego gitarzysty nie przepada za tymi nagraniami. Najczęściej odstręcza ich dość eksperymentalny charakter muzyki. Na dobry początek: „Parks” z płyty „The Paul Bley Synthesizer Show” (1971). Próba połączenia bardziej konwencjonalnego materiału z eksperymentalnymi eksploracjami brzmieniowymi.
Autor - Mahavishnuu
Fun Page