Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Rihanna - Anti

Pewnie Was dziwią te popowe wstawki, ale ja jestem całkowicie pozbawiony uprzedzeń. Nie przypadkowo ten Esflores sięga po wszystko, co może się okazać interesujące ;) I jest !!! Nie będę się rozwodził specjalnie dlaczego. Analityczne ucho każdego uważnego słuchacza to sobie potwierdzi.
Mówiłem już, że w muzyce pop dzieją się również interesujące rzeczy. Poprosiłem o kilka przykładów i dostałem do przeglądu kilka płyt. Na tej płycie to, co wyrabiają spece od produkcji, wspólnie z wykonawczynią, przechodzi wszelkie pojęcie. Słucham, raczej nie oglądam. Te klipy mi osobiście przeszkadzają i mocno rozpraszają. Jeśli chodzi o szczegóły odsyłam do innych źródeł, ja tylko wskazuję; to, ta, ten, ci, zobacz itd. I jak zwykle dla zachęty Critical Reception z Wikipedii. Wiem, że takie przestawki nie są łatwe, osobiście czuję się w tym procederze jak ryba w wodzie, może chodzi o poczucie pewnego rodzaju wolności albo pogoń za czymś nowym. Dużo słucham, bo na razie mogę i diabli wiedzą do czego to doprowadzi. Przychodzi impuls i zmiana, czasem różne rodzaje muzy przenikają się wzajemnie. Może to się nadaje do badań psychoanalitycznych? Dobra, dość tych wywodów; kolejny kiler z 2016.

Anti received generally positive reviews from critics. At Metacritic, which assigns a normalized rating out of 100 to reviews from mainstream publications, the album received an average score of 73, based on 31 reviews. Stephen Thomas Erlewine of AllMusic called it "subdued, simmering affair" proving Rihanna could be "unguarded and anti-commercial, resulting in her most compelling record to date". Pitchfork journalist Amanda Petrusich called Anti a "rich and conflicted record at its most interesting when it's at its most idiosyncratic", while Rolling Stone's Brittany Spanos said that Rihanna had remade pop music on her own terms with "a sprawling masterpiece of psychedelic soul that's far more straightforward than its tangled rollout".

In the Los Angeles Times, Mikael Wood argued that Anti was the singer's most experimental album yet and "remarkably tender at points", highlighting "Kiss It Better" and the "radical vulnerability" of the ballads near the end. Writing for The Independent, Emily Jupp found the record abundant with Rihanna's self-confidence and underrated singing, disapproving "anyone who ever said her voice could only do certain things and showing them she can do anything she wants to." Jia Tolentino of Spin viewed it as her first "aesthetically personal album" while praising Harrell's vocal production and the singing as "extraordinary", highlighting the tone and roundness of Rihanna's vocals. Robert Christgau reviewed the deluxe edition in his blog for Vice, praising "Work", "Love on the Brain", and the bonus tracks and called Anti "her best album for a reason so simple it's tautological—despite its supposed rejection of track-and-hook mechanics, it features catchier songs."

Neil McCormick believed otherwise in The Daily Telegraph, finding Anti more dependent on mood and texture rather than "the practised song-craft that usually knock the wind out of listeners". NME critic Emily Mackay also felt the album lacked an obvious hit, while Jon Caramanica from The New York Times described it as a "chaotic and scattershot album, not the product of a committed artistic vision, or even an appealingly freeform aesthetic, but rather an amalgam of approaches, tones, styles and moods". In The Guardian, lead critic Alexis Petridis deemed Anti "sprawling, uneven and opaque", but "at its best, its daring pays off." Sal Cinquemani from Slant Magazine was more critical and believed "the ultimate impression the album leaves isn't just that of an artist who failed to follow through on her vision, but who never bothered to conceive one in the first place."
(Wikipedia)